Co do piractwa to chyba nie musi powstać fizyczna strata, żeby coś nazwać kradzieżą? Czy jak wykorzystam tekst napisanej przez Ciebie książki (i już wydanej) opublikuje to jako własne słowa, może być nawet za darmo w postaci poczytnego bloga to stracisz na tym $? No nie, a była to kradzież? TAK! Jest to kradzież intelektualna, popularniej zwana plagiatem czy też kradzieżą własności intelektualnej :)
No raczej musi być. To co piszesz to raczej przywłaszczenie. Niby teoretycznie na to samo wychodzi, ale jednak jest różnica.
Tak samo jak w przypadku przywłaszczenia jakichś tajnych planów silnika na wodę. Ok, ktoś mi to ukradł/przywłaszczył. Ale dopóki nie czerpie z tego korzyści majątkowych to ja nie mam żadnej straty, nie licząc dokumentacji. Czyli nadal mogę na moim pomyśle zarabiać.
Oczywiście, żebym nie robił tu z siebie hipokryty, kiedyś również piraciłem bo tak się wychowałem i nie dostrzegałem w tym nic złego. Jednak z czasem się to po prostu zmieniło.
Bo nie ma w tym nic złego dopóki ściąga się na prywatny użytek.
Tak naprawdę to gdyby nie piractwo to dzisiejsza kultura mogłaby nie być tak rozwinięta. Artyści wiele zawdzięczają piratom tylko nigdy się do tego nie przyznają.
Ja dzięki piractwu nauczyłem się obsługiwać Photoshopa, gdybym nie miał możliwości jego ściągnięcia to dziś byłbym uboższy w tę wiedzę. Ba, nawet Windowsa uczyłem się na piracie (chociaż mój pierwszy to oryginał 98, hehe).
Tak samo jest ze studentami. Masz wykonać zadanie w AutoCAD czy cokolwiek. Nie masz legala? A co mnie to obchodzi, masz zrobić.
Mogę to trochę bardziej uzmysłowić jeśli jest takowa potrzeba. Wyobraźcie sobie, że siedzieliście dniami i nocami przez 2 lata nad programem, napracowaliście się jak ja cie chrzanie... Program okazał się prawdziwym hitem, wszyscy go używają, ale na waszym koncie 10 sprzedanych egzemplarzy... Dlaczego? Bo jeden z kupujących wrzucił program do sieci i każdy ściągnął na własny użytek no i tym samym po co mają kupować i płacić jak mogą mieć za darmo. Nie wydacie kolejnego programu bo nie możecie już poświęcić kolejnych dwóch lat na ślęczeniu przy czymś za friko.
W taki właśnie sposób kończyła się prawie każda próba startu młodego programisty w PL na początku lat 90.
Współczesny artysta powinien być świadomy tego, że cokolwiek wyda publicznie prędzej czy później trafi do internetu. Jeśli mu się to nie podoba to powinien zrezygnować ze swojej działalności. A jeśli zrobił rzecz dobrą to i martwić się nie powinien, znajdą się kupcy.
Ale gdy będzie siłą do tego zmuszał to efekt będzie zupełnie odwrotny. No i jeśli ktoś nie daje triali to jest już sam sobie winien.
@pinkx: a jak znam życie to mimo tego wszystkiego tusk i tak wygra w kolejnych wyborach. Nigdy na niego nie głosowałem i nie mogę zrozumieć, czmu pomimo tylu faili ludzie za każdym razem i tak go wybierają. Ale nie mieszajmy do tego polityki.
Bo ludzie są ogłupieni przez media trąbiące ciągle o złym Kaczyńskim.
Znam przykład gdzie rodzina poszła głosować, mimo iż nie chciała, ale obywatelski obowiązek itp. I każdy jeden zagłosował na PO "bo przecież nie ma na kogo innego".
Najlepszy jest obecnie Tusk - ludzie domagają się, żądają nie podpisywania ACTA (ludzie czyli naród czyli kurwa jego pracodawcy), a on co? "Nie ugnie się przed szantażem". No ja przepraszam, ale od kiedy demokratyczna wola ludu to szantaż?
I takie info dostają ludzie, których polityka nie interesuje. Oh, dobry Tusk nie ugina się przed szantażem hołoty. Zagłosuję na niego jeszcze raz. I na Sikorskiego bo taki przystojny. I angielski zna.