Autor Wątek: Piractwo - dyskusja ogólna  (Przeczytany 36320 razy)

Offline Rezor

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 812
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #80 dnia: Stycznia 23, 2012, 14:12:49 »
Ze ściąganiem z neta jest jak z nie płaceniem podatków. To nie jest tak naprawdę kradzież, bo nie generuje strat u producenta/rządu. Tu się liczy zysk jaki producent mógłby osiągnąć, gdyby to co zostało ściągnięte, zostało zakupione. Ale ponieważ zostało ściągnięte, to producent nie osiągnął zysku, ale nie poniósł również straty.

Offline Tarma

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 727
  • Finally at peace
    • My Dev Acc.
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #81 dnia: Stycznia 23, 2012, 15:12:53 »
Ze ściąganiem z neta jest jak z nie płaceniem podatków. To nie jest tak naprawdę kradzież, bo nie generuje strat u producenta/rządu. Tu się liczy zysk jaki producent mógłby osiągnąć, gdyby to co zostało ściągnięte, zostało zakupione. Ale ponieważ zostało ściągnięte, to producent nie osiągnął zysku, ale nie poniósł również straty.

Czyli generalnie to co napisałeś można ładnie opakować w "koszta utraconych korzyści" :P Nigdy nie pojmę po kiego grzyba to komu...Żeby nie było, nie jest to mój argument :P liczę, że ktoś to ładnie opisze :P

Offline moni-chan

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 291
  • 世界のイルージョン。
    • deviantART
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #82 dnia: Stycznia 23, 2012, 15:36:06 »
A ten filmik nt. "Spisku żarówkowego". Ejjj, ja też "don't want to live on this planet anymore". Po prostu masakra... Wszystko tylko po to by napędzać błędne koło. A potem się ludzie dziwią, że piractwo i inne rzeczy... Żadna z nich oczywiście nie jest dobra, ale napędzają się wzajemnie -_-
Jak kupujesz - źle, bo napędzasz konsumpcjonizm, a często przy tym wyrzucasz pieniądze w błoto. Jak ściągasz - też źle, bo niby "kradniesz" i nie wspierasz gospodarki. To za dużo dla mnie jak na jeden dzień, haha xD

Dobrze, że GameBoye jak na razie nie wykazują jakiś dziwnych znaków nakazujących "wymiany" o.O

Offline Baieros

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 201
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #83 dnia: Stycznia 24, 2012, 14:09:19 »
To jest całkowicie normalne i takie firmy jak HP od paru ładnych lat się przyznają, że produkują podzespoły na 2-3 lata bo na więcej im się nie opłaca.


Co do piractwa to chyba nie musi powstać fizyczna strata, żeby coś nazwać kradzieżą? Czy jak wykorzystam tekst napisanej przez Ciebie książki (i już wydanej) opublikuje to jako własne słowa, może być nawet za darmo w postaci poczytnego bloga to stracisz na tym $? No nie, a była to kradzież? TAK! Jest to kradzież intelektualna, popularniej zwana plagiatem czy też kradzieżą własności intelektualnej :)

Z piractwem jest tak samo jak z oddaniem głosu na wyborach, przecież mój głos nic nie znaczy więc po co mam iść do urn? Jeden giga mp3 na moim dysku to przecież pestka, i tak przecież ktoś kupuje te CD więc po co ja też mam to robić?

Oczywiście, żebym nie robił tu z siebie hipokryty, kiedyś również piraciłem bo tak się wychowałem i nie dostrzegałem w tym nic złego. Jednak z czasem się to po prostu zmieniło.

Nie mam zamiaru zaglądać nikomu do domu i mówić co ma robić i że jest zły i niedobry, tylko proszę nie piszcie takich bzdur, że piractwo to nie jest kradzież oraz nie chwalcie się na forum, że to robicie.


Co do zarabiania przez muzyków milionów to zauważcie proszę, że mało który jest w stanie zarobić prawdziwą kasę na samej sprzedaży płyt.... Zarabiają na koncertach oraz na różnych liniach produktów, które firmują swoją twarzyczką lub brali udział w ich wymyśleniu.

Offline Antari

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 3587
  • DMG
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #84 dnia: Stycznia 24, 2012, 15:52:51 »
Właśnie zauważyłem, że filesonic praktycznie nie działa... armageddon mod on.

Gdzieś przeczytałem fajny komentarz "Filesonic zamknął się sam".

Offline Rezor

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 812
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #85 dnia: Stycznia 24, 2012, 18:06:08 »
@Tarma: To jest tak: jak skreślisz cyfry w totka, ale zapomnisz puścić kuponu, a potem się okaże że padły te cyfry, to się wściekasz że taka kasa ci przeszła koło nosa. Wprawdzie nic nie straciłeś, ale świadomość że mogłeś coś mieć a nie masz cię dobija. Podobnie jest zapewne z producentami gier :P


Offline Chaykin

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 164
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #86 dnia: Stycznia 24, 2012, 23:17:27 »
Czy jak wykorzystam tekst napisanej przez Ciebie książki (i już wydanej) opublikuje to jako własne słowa, może być nawet za darmo w postaci poczytnego bloga to stracisz na tym $? No nie, a była to kradzież? TAK! Jest to kradzież intelektualna, popularniej zwana plagiatem czy też kradzieżą własności intelektualnej :)
Tylko, że to wtedy nie jest już prywatny użytek. ;-)
odi profanum vulgus et arceo

Offline Baieros

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 201
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #87 dnia: Stycznia 24, 2012, 23:32:58 »
Akurat w tym fragmencie chodziło mi o pokazanie możliwości kradzieży bez utraty $ dla poszkodowanego :)

Mogę to trochę bardziej uzmysłowić jeśli jest takowa potrzeba. Wyobraźcie sobie, że siedzieliście dniami i nocami przez 2 lata nad programem, napracowaliście się jak ja cie chrzanie... Program okazał się prawdziwym hitem, wszyscy go używają, ale na waszym koncie 10 sprzedanych egzemplarzy... Dlaczego? Bo jeden z kupujących wrzucił program do sieci i każdy ściągnął na własny użytek no i tym samym po co mają kupować i płacić jak mogą mieć za darmo. Nie wydacie kolejnego programu bo nie możecie już poświęcić kolejnych dwóch lat na ślęczeniu przy czymś za friko.
W taki właśnie sposób kończyła się prawie każda próba startu młodego programisty w PL na początku lat 90.


Offline Tarma

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 727
  • Finally at peace
    • My Dev Acc.

Offline Chaykin

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 164
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #89 dnia: Stycznia 24, 2012, 23:42:26 »
Wyobraźcie sobie, że siedzieliście dniami i nocami przez 2 lata nad programem, napracowaliście się jak ja cie chrzanie... Program okazał się prawdziwym hitem, wszyscy go używają, ale na waszym koncie 10 sprzedanych egzemplarzy... Dlaczego? Bo jeden z kupujących wrzucił program do sieci i każdy ściągnął na własny użytek no i tym samym po co mają kupować i płacić jak mogą mieć za darmo. Nie wydacie kolejnego programu bo nie możecie już poświęcić kolejnych dwóch lat na ślęczeniu przy czymś za friko.
Dlatego też IMO jest spora różnica między "zpiraceniem" gry od takiego np. Ubisoftu a od młodego, niezależnego twórcy i wg mnie nie można pomiędzy takimi czynami stawiać znaku równości - kradzież = kradzież, bo nic nie jest czarne i białe, są jeszcze odcienie szarości. ;-)
odi profanum vulgus et arceo

Offline Antari

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 3587
  • DMG
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #90 dnia: Stycznia 25, 2012, 02:00:42 »
Wyobraźcie sobie, że siedzieliście dniami i nocami przez 2 lata nad programem, napracowaliście się jak ja cie chrzanie... Program okazał się prawdziwym hitem, wszyscy go używają, ale na waszym koncie 10 sprzedanych egzemplarzy... Dlaczego? Bo jeden z kupujących wrzucił program do sieci i każdy ściągnął na własny użytek no i tym samym po co mają kupować i płacić jak mogą mieć za darmo. Nie wydacie kolejnego programu bo nie możecie już poświęcić kolejnych dwóch lat na ślęczeniu przy czymś za friko.
W taki właśnie sposób kończyła się prawie każda próba startu młodego programisty w PL na początku lat 90.

To jest chyba najbardziej popularny argument, który opiera się na założeniu, że główną wartością dla młodego "twórcy" są pieniądze. Przez dwa lata ciągnął na zasiłku, dłubiąc dnie i noce nad programem :)
A co jeżeli działa w imię idei i udostępnia później program w formie freeware? Nie każdy chce się nachapać. Poza tym zjawisko nie jest takie proste - dzięki temu, że xxx osób ściągnęło pierwszą część jego programu, stała się ona rozpoznawalną marką przez co kolejne np. sprzedadzą się lepiej.

Offline Baieros

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 201
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #91 dnia: Stycznia 25, 2012, 10:03:38 »
Jakby był freeware to bym napisał :) Mój programista chciał się nie tyle napchać co zarobić na utrzymanie. Jest istotna różnica między robieniem czegoś pro publico bono, a traktowaniem czegoś jako pracy.
Trochę średni argument, że dzięki temu, że wiele ludzi poznało jego program przez nielegalne rozpowszechnianie to teraz więcej zakupi kolejną wersje. Prędzej bym uwierzył w to, że ktoś tak docenił prace autora i wpłaci mu dobrowolnie kasę na konto w formie darowizny.


Nie wierze, żeby większość osób zastanawiała się przed ściągnięciem z internetu czy program pochodzi od małego studia czy może osoby prywatnej i stwierdziła nie to lepiej nie ściągnę ;)

Co do odcinka south parku to znam go doskonale, ale chyba nie uważasz, że dwóch prześmiewców którzy zarabiają grubą kasę na prawie każdej pierdółce, którą wydadzą i maja napakowaną stronę reklamami i gadżetami na sprzedaż byli autorytetem w tej sprawie :) Przez to można zrozumieć, że jak ktoś jest bogaty to w sumie wynagrodzenie za jego wysiłek adekwatne do tego ile jego pracy jest wykorzystywane mu się nie należy bo już przecież ma wystarczająco dużo kasy.  Więc gdy tylko wasz majątek przekroczy 100 000zł rząd uzna, że już w sumie macie dość kasy i zamiast zabierać wam 83% dochodu zabierzemy 98% to będzie OK?

Ja wiem, że niczyjego zdania nie zmienię bo mało kto jest otwarty na przyjęcie poglądów osoby, której nie zna i to jeszcze przez internet... Jednak przyglądając się tematowi od początku, nie mogłem się powstrzymać, żeby wyrazić również swoją opinie. Także dzięki, że mnie przeczytaliście i nie zbesztaliście z błotem. Pozdrawiam.


Offline Antari

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 3587
  • DMG
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #92 dnia: Stycznia 25, 2012, 10:38:44 »
Paradoksalnie ja jestem otwarty na przyjęcie poglądów osoby z internetu bardziej niż tej z reala :P

Z osobą wpłacającą "darowizny" na konta gigantów, koncernów, artystów, programistów się jeszcze nie spotkałem. To niewielki procent osób nielegalnie pobierających treści - tak myślę. Natomiast osób, które przyszły np. na to forum z garścią piratów i flashcardem (wyposażonym w combo 9999 roms in 1), a teraz kupują oryginały i same pomagają przeciągać ludzi na jasną stronę mocy - spotkałem masę. To m.in. jedna z wielu pozytywnych funkcji jakie sprawują tego typu serwisy. Chociaż po podpisaniu ACTA i innych, kto wie co z portalami typu GBForever będzie. Przecież ich działalność to "największe zło tego świata".

EDIT: Teraz widzę, że trochę się zapętliłem ze swoim argumentem wskakując na ulubionego konika. Niemniej gdyby nigdy nie zagrali na piracie nie trafiliby na to forum, hm?

Offline Mefisto

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #93 dnia: Stycznia 25, 2012, 11:58:15 »
Piractwo jest złe i powinno być karane. Ale wkurza mnie wyliczanie jakiś pseudo strat i zakładanie, że jakby nie pobrał z internetu to by kupił. Czemu nie mówią, że piractwo ma też dobre strony.

Notch podaje ilość zarejestrowanych kopii minecraft z czego z 70% to piraty,dlaczego? Bo znajdą się tacy, którzy zainteresują się jego grą jak usłyszą, że 20 milionów ludzi w to gra i pewnie część z nich kupi grę. Nie mówi już jaki szum narobi wiara w internecie zachwalając jego grę na różnych forach. Microsoft też woli, żebyś miał nielegalnego Windowsa niż legalnie Linuxa.

A teraz np chciałbym zostać zawodowo grafikiem komputerowym i co mam uczyć się GIMPa i Blendera? No ok są to dobre programy, mają duże możliwości, poznam jakieś podstawy grafiki, mogę w domu tworzyć w nich bardzo dobre prace, ale w firmach używa się Photoshopa i programów Autodeska (akurat to firma chociaż wspiera studentów), więc jakoś musiałbym nauczyć się pracy w tych programach. Jakoś nie każdy ma w kieszeni kilka tysięcy złotych aby kupić licencje.

Ludzi też zniechęca sposób z jakim producenci walczą z piractwem, kupisz grę, która niemało kosztuje a zazwyczaj to graficzny bajer tylko, musisz się zarejestrować w 150 miejscach, być podłączony do internetu, możesz ją 3 razy zainstalować (Anno nowe tak ma), nie możesz jej sprzedać.

Wniosek jak chcą walczyć z piractwem to nie tylko karać, utrudniać i udawać pokrzywdzonych, ale wyjść ludziom na przeciw.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 25, 2012, 12:10:27 wysłana przez Mefisto »

Offline pinkx

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 41
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #94 dnia: Stycznia 25, 2012, 12:35:52 »
Jak oni to wprowadzą to powrócą czasy, że ludzie będą się udawać na bazarek do ruskich po piraciki.
Skoro chory Tusk ma parcie na prawo jakie ma panować w USA, Japoni i innych bogatych krajach Europy to niech najpierw podpisze ustawę o prawach człowieka w której jest zapisane, że Polacy muszą zarabiać średnią minimalną jak w innych krajach europejskich. Widzi tylko swój koniec dupska, nic go nie obchodzi naród, że odbierze młodym ludziom ich ostatnią ostoję. Będzie jeszcze większy chlew w Polsce niż jest teraz.
Będziemy 3 krajem, biedotą bez dostępu do niczego i bez możliwości.

Offline Antari

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 3587
  • DMG
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #95 dnia: Stycznia 25, 2012, 12:39:43 »
możesz ją 3 razy zainstalować (Anno nowe tak ma), nie możesz jej sprzedać.

O to coś nowego. Poczekamy, dożyjemy tego na konsolach. Tego typu prewencje mają chyba bardziej na celu zniszczenie rynku wtórnego aniżeli walkę z piractwem.

Offline Rezor

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 812
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #96 dnia: Stycznia 25, 2012, 12:42:05 »
@pinkx: a jak znam życie to mimo tego wszystkiego tusk i tak wygra w kolejnych wyborach. Nigdy na niego nie głosowałem i nie mogę zrozumieć, czmu pomimo tylu faili ludzie za każdym razem i tak go wybierają. Ale nie mieszajmy do tego polityki.

@Mefisto: a jak ci system padnie 3 razy (o co w windowsie nie trudno) to dowidzenia, nie zainstalujesz gry.

Offline GBM_Fan

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1942
  • Miłośnik platformówek
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #97 dnia: Stycznia 25, 2012, 12:53:08 »
a jak ci system padnie 3 razy (o co w windowsie nie trudno) ...

Jak instaluje się dużo crapu i pirackiego softu to może i tak, ale Windows wbrew pozorom i krążącym mitom przy odpowiedniej konfiguracji i świadomym użytkowaniu jest bardzo stabilny (nie jestem fanboyem M$ ;)).

Co do ograniczenia ilości aktywacji to manewr ten był już zastosowany w grze Spore od EA. Odbiło się to bardzo źle na sprzedaży.

Offline Krupier

  • Stały bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 213
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #98 dnia: Stycznia 25, 2012, 15:54:19 »
Cytat: Baieros
Co do piractwa to chyba nie musi powstać fizyczna strata, żeby coś nazwać kradzieżą? Czy jak wykorzystam tekst napisanej przez Ciebie książki (i już wydanej) opublikuje to jako własne słowa, może być nawet za darmo w postaci poczytnego bloga to stracisz na tym $? No nie, a była to kradzież? TAK! Jest to kradzież intelektualna, popularniej zwana plagiatem czy też kradzieżą własności intelektualnej :)

No raczej musi być. To co piszesz to raczej przywłaszczenie. Niby teoretycznie na to samo wychodzi, ale jednak jest różnica.

Tak samo jak w przypadku przywłaszczenia jakichś tajnych planów silnika na wodę. Ok, ktoś mi to ukradł/przywłaszczył. Ale dopóki nie czerpie z tego korzyści majątkowych to ja nie mam żadnej straty, nie licząc dokumentacji. Czyli nadal mogę na moim pomyśle zarabiać.

Cytuj
Oczywiście, żebym nie robił tu z siebie hipokryty, kiedyś również piraciłem bo tak się wychowałem i nie dostrzegałem w tym nic złego. Jednak z czasem się to po prostu zmieniło.

Bo nie ma w tym nic złego dopóki ściąga się na prywatny użytek.

Tak naprawdę to gdyby nie piractwo to dzisiejsza kultura mogłaby nie być tak rozwinięta. Artyści wiele zawdzięczają piratom tylko nigdy się do tego nie przyznają.

Ja dzięki piractwu nauczyłem się obsługiwać Photoshopa, gdybym nie miał możliwości jego ściągnięcia to dziś byłbym uboższy w tę wiedzę. Ba, nawet Windowsa uczyłem się na piracie (chociaż mój pierwszy to oryginał 98, hehe).

Tak samo jest ze studentami. Masz wykonać zadanie w AutoCAD czy cokolwiek. Nie masz legala? A co mnie to obchodzi, masz zrobić.

Cytuj
Mogę to trochę bardziej uzmysłowić jeśli jest takowa potrzeba. Wyobraźcie sobie, że siedzieliście dniami i nocami przez 2 lata nad programem, napracowaliście się jak ja cie chrzanie... Program okazał się prawdziwym hitem, wszyscy go używają, ale na waszym koncie 10 sprzedanych egzemplarzy... Dlaczego? Bo jeden z kupujących wrzucił program do sieci i każdy ściągnął na własny użytek no i tym samym po co mają kupować i płacić jak mogą mieć za darmo. Nie wydacie kolejnego programu bo nie możecie już poświęcić kolejnych dwóch lat na ślęczeniu przy czymś za friko.
W taki właśnie sposób kończyła się prawie każda próba startu młodego programisty w PL na początku lat 90.

Współczesny artysta powinien być świadomy tego, że cokolwiek wyda publicznie prędzej czy później trafi do internetu. Jeśli mu się to nie podoba to powinien zrezygnować ze swojej działalności. A jeśli zrobił rzecz dobrą to i martwić się nie powinien, znajdą się kupcy.

Ale gdy będzie siłą do tego zmuszał to efekt będzie zupełnie odwrotny. No i jeśli ktoś nie daje triali to jest już sam sobie winien.

Cytat: Rezor
@pinkx: a jak znam życie to mimo tego wszystkiego tusk i tak wygra w kolejnych wyborach. Nigdy na niego nie głosowałem i nie mogę zrozumieć, czmu pomimo tylu faili ludzie za każdym razem i tak go wybierają. Ale nie mieszajmy do tego polityki.

Bo ludzie są ogłupieni przez media trąbiące ciągle o złym Kaczyńskim.

Znam przykład gdzie rodzina poszła głosować, mimo iż nie chciała, ale obywatelski obowiązek itp. I każdy jeden zagłosował na PO "bo przecież nie ma na kogo innego".

Najlepszy jest obecnie Tusk - ludzie domagają się, żądają nie podpisywania ACTA (ludzie czyli naród czyli kurwa jego pracodawcy), a on co? "Nie ugnie się przed szantażem". No ja przepraszam, ale od kiedy demokratyczna wola ludu to szantaż?

I takie info dostają ludzie, których polityka nie interesuje. Oh, dobry Tusk nie ugina się przed szantażem hołoty. Zagłosuję na niego jeszcze raz. I na Sikorskiego bo taki przystojny. I angielski zna.


Offline Antari

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 3587
  • DMG
Odp: Piractwo - dyskusja ogólna
« Odpowiedź #99 dnia: Stycznia 25, 2012, 16:23:04 »
Gdzieś słyszałem, chyba na deadlyserious, podany był przykład z książką. Jeden pisarz, który wcześniej "ucierpiał" przez złych piratów, którzy mu kradli książkę w internecie; wrzucił swoje najnowsze dzieło także w formie elektronicznej do pobrania za darmo. Okazało się, że mało tego, iż książka sprzedawała się odrobinę lepiej aniżeli poprzednik, to jeszcze zyskał większy rozgłos na skalę światową dzięki piratom. Oczywiście nigdy się nie dowiemy czy gdyby nie wrzucił książki do internetu nie zarobiłby xxx razy więcej. Osobiście w to wątpię, ale nie wykluczam, żeby nie być ignorantem.

Oczywiście tego typu przykładu nie należy traktować jako precedensu, bo zastosowanie tego rozwiązania na szeroką skalę byłoby również absurdalne. W pewnym momencie ludzie przestaliby jednak kupować.

Pointa jest taka, że zamiast walczyć z piratami za pomocą środków siłowych jak np. przymusowa implementacja pewnych rozwiązań via ACTA, PIPA, SOPA, powinno się dążyć do rozwoju rozwiązań takich jak Steam, iTunes czy Netflix. Naprawdę nie trzeba być wielkim analitykiem żeby dostrzec tutaj rozwiązanie całego problemu. Gro osób woli po prostu zapłacić grosze za dane usługi aniżeli bawić się w ryzykowną przeróbkę sprzętu i wielogodzinne szukanie rozwiązań, luk w zabezpieczeniach. Inna sprawa, że np. w branży elektronicznej rozgrywki wielokrotnie nie mamy po prostu takiej możliwości. Gry powinny być dystrybuowane na 2 sposoby - elektronicznie (za mniejszą opłatą) i w wersji pudełkowej (drożej). I na to, i na to znaleźli by się kupcy. Dobrym przykładem jest tutaj PSP, w którym budowa XMB, zwłaszcza kategorii Games, wręcz stworzona jest do nagrywania większej ilości gier na kartę pamięci. Do czasu wydania Minis (pomijam kwestię dem) potencjał tego rozwiązania był ukryty - przynajmniej dla "uczciwych" użytkowników PSP. Co z tego, że gramy na oryginale skoro gry wczytują się wolniej, konsola trzeszczy i dodatkowo w konsoli maksymalnie może siedzieć tylko 1 gra. Wyjeżdżając zmuszeni jesteśmy do zabierania plecaka z podatnymi na uszkodzenia UMD'kami. Dla mnie wciąż pozostaje niepojęte w jaki sposób garstka piratów jest w stanie tak ulepszyć wspomnianą konsolę, a koncern odpowiedzialny za jej stworzenie nie jest w stanie nic zrobić.
Zapewne ktoś mnie poprawi, wytaczając argument, że PSP Go, odpowiadające powyższym przymiotom ostatecznie zakończyło się klapą. Idea była szczytna, co tylko dowodzi, że Sony nie pozostaje głuche na działania scen. Co zawiodło? Ceny gier, które czasami przewyższały te z wydań pudełkowych.