Jestem już w rozdziale 14. Poza tym, że jest łatwo i momentami nudno to gra się dobrze. Nie znoszę walczyć z potworami, strasznie mi się ten element SS nie podoba. Poza tym mapy jak na razie były małe/średnie i trochę brakuje mi w nich rozmachu znanego z FE6 i późniejszych map w FE7. Wszystko jest takie "zbite" i na zasadzie wbijania się klinem w szeregi wroga. Zresztą sensu na inne zagrania nie ma, bo przeciwnik nie ma szans z moimi herosami. Nawet za dużo nie musiałem grindować, a i tak wyszły koksy. W ruinach byłem 2-3 razy i to tylko do 4 piętra. O pomstę do nieba wołają też bosowie. Ale... w tym całym bigosie jedna rzecz mi się bardzo podoba - możliwość wybierania kierunku rozwoju przy promowaniu! Od razu zamieniłem pegaza w wywerna, a kawalerzystę w rycerza :D Wyglądają przez-kozacko.
Lekarstwem dla tej gry byłoby:
1. Usuniecie "potworów", bo to jest lipa straszna :P
2. Podniesienie poziomu trudności przez podbicie statystyk wrogich jednostek.
3. Usunięcie mapy, po której bez logicznego wyjaśnienia możemy przemieszczać się w każde miejsce.
4. Usunięcie możliwości robienia zakupów w każdym momencie.
5. Usunięcie ruin i możliwości grindowania.
6. Zwiększenie wielkości map, dodanie hardcorowych subquestów.
Matko, teraz zdałem sobie sprawę, że oni popsuli grę :P