14x dokończony zgodnie z planem :)
Chapter 15 powtarzany ze 3-4 razy, głównie przez chęć uratowania wszystkich cavalierów Percevala (Knight Crest dla Lance'a) i raz przez głupi błąd i to, że nie wziąłem pod uwagę tego, że sniper ma 6, a nie 5 kratek ruchu przez co Thany kaput! ;)
Katuję obecnie Ch16 (nieprzypadkowy dobór słów), kilka razy przez głupie błędy, raz na własne życzenie, i trochę mam pecha (dostać Astolem z axe'a przy 20% szansy -.-) blablabla itd. itp. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Jutro nadrobię ;)
Z postaci:
Ray już na 20lv (już na początku 16 dostaje GR i promo)
Miledy powinna się wypromować podczas ch16
Rutger to samo co Miledy
I Lance też (nareszcie mam dla niego Knight Crest) :D
Z tych zarekrutowanych teraz:
Fa mimo smoczej potęgi poczeka jeszcze trochę (drugiego dragon stone'a nigdzie nie dostanę, a potem zbierze ona więcej expa - jeżeli wgl po nią sięgnę :P)
Garret na ławkę
I Perceval też
Generalnie gra zaczyna coraz bardziej frustrować - poziom trudności (albo mojej głupoty :D) ciągle rośnie ;) i już nie ma tak, że "bezproblemowo", "od razu" itd. itp. :D
Jutro zabieram się na poważnie za tą 16-stkę, ale muszę tego generała z Etrurii trzymać Sleepem na dystans (a mam tylko 3 użycia po 5 tur, ale dam radę - z gorszego bagna się już wydostawałem :D).
Wpisy rzadsze teraz mam ze względu na remont i niedostępność komputera, ale grać mogę cały czas, co próbuję, kiedy mogę ;)
Do następnego :)