Wydaje mi się, że zakup drugiej, trzeciej wersji konsoli z rzędu jest dobrym posunięciem. Tak zrobiłem w przypadku DS i jestem bardzo zadowolony. DS lite to dla mnie optymalny wybór, gdyż umożliwia odpalenie gier z GB Advance co dla mnie jest sporym atutem (nie muszę brać w podróż 2 konsolek, wystarczy DS lite).
Co ciekawe wraz z każdą generacją handheldów Nina wydaje się wydłużać ten proceder - popatrzcie na serię GB -> GB Classic posiadał praktycznie dwie ulepszone wersje GB Pocket i GB Light (przy czym nie wiem czy można tu liczyć Lighta z uwagi, iż nie miał ogólnoświatowej premiery), GB Advance też dwie GBA SP (licząc GBA SP v1 i v2 jako jedno) oraz GB Micro. Nitntendo DS posiadał już trzy nowsze wcielenia - DS lite, DSi, DSi XL. Całkiem możliwe, że w obecnej generacji (3DS) ilość nowszych łaszków, w które ubrany zostanie nasz handheld jeszcze bardziej ulegnie zwiększeniu np. do 4-5 konsol. Trochę nie podoba mi się ta nowa polityka firmy no ale co zrobić.
@Mingan: Jeżeli wyłączysz efekt 3D, to 3DS jest całkiem fajną konsolą! xD Oparcie założeń konsoli na tak niedopracowanym (i jednocześnie pionierskim) patencie było ryzykowne - patrząc parę miesięcy po premierze jest to drobna porażka. Wytrzymałość baterii, konieczność robienia przerw co 30 minut, zalecanie niegrania w terenie (bo efekt 3D ulega zaburzeniu). Miejmy nadzieję, że konsolę poratują touch-screen i dwa ekrany :P