Wyżej w 2022 napisałem, ze mam całą kolekcję. W chwili obecnej, czyli w 2026 sytuacja trochę się zmieniła :) Nie żebym jakoś rezygnował z kolekcji, ale trochę ją uszczuplam, z przyczyn czysto praktycznych. W sumie to co napisał Antari chyba przydarzyło się każdemu, więc też uważam na to co teraz sprzedaje, ale...
No właśnie. Problem dzisiejszych kolekcji polega na tym, że czasem one po prostu degradują. I to nie jest żart. Klasyczny GB z czasem zaczyna się po prostu sypać, głośniczek pada, na ekranie pojawiają się pasy, coś tam przestaje działać. W GBA SP/Micro padają akumulatory. W NDS Lite/DSi ekrany robią się żółte. Kartridże do 3DS zaczynają się psuć od nieużywania (od DS chyba też, ale w mniejszym stopniu). Itp. itd.
Jak ktoś ma czas cały czas przeglądać swoją kolekcję i stara się jakoś zmniejszać negatywne skutki upływu czasu na elektronikę to OK. Jednak jakby nie patrzeć z czasem w życiu priorytety bardzo się zmieniają.
Dlatego ja po prostu sprzedałem parę konsol, które miałem w nadmiarze. Zamiast 4 Micro zostawiłem sobie 2, zamiast 6 Pocketów zostawiłem sobie 3 itd. Łatwiej mi o ten sprzęt wtedy dbać i też go przechowywać.
Ale...
Wróciłem za to do kupowania gier na GB/GBC/GBA/NDS i całkiem fajnie się przy tym bawię, bo upolowanie czegoś w tych czasach za rozsądne pieniądze nie jest takie łatwe, ale daje dużo satysfakcji.