To, że koleś sprzedaje perfidnie piraty jest niewybaczalne. Jeszcze na dodatek chwaląc się wybitym numerem, czy napisem na szynie. Jednak jedno mu trzeba przyznać, jak na kombinatora daje bardzo wyraźne zdjęcia (widziały gały co brały). Nie wiem, czy uda Ci się coś wskórać tą wymianą maili, ale z doświadczenia wiem, że Allegro nie interesuje się takimi sprawami. Mają nalane, czy cart jest piratem czy nie.
Od siebie tylko dodam, że carty z kilometra walą chińszczyzną. Wygląd aukcji też jest odstraszający, a ilość w jakiej to sprzedaje jest jeszcze bardziej podejrzana. Osobiście nigdy bym tego nie kupił, na dodatek w takiej cenie :) Niepotrzebnie się napaliłeś :)
Jak zaczynałem przygodę ze zbieraniem gier na GBA, to nawet będąc całkowicie zielony w temacie wiedziałem, że niektóre aukcje są "dziwne". Pierwszy mój zakup potwierdziłem na jakimś forum o grach konsolowych. Po prostu kojarzyłem fakt, że produkty Nintendo zawsze były piracone.
Mimo wszystko życzę powodzenia w odzyskiwaniu kasy. Szansa jest zawsze.