Właśnie skończyłem nierówną walkę z termotransferem. Nie mam jeszcze w tym wprawy, niezbyt dobrze mi wychodzi przenoszenie mozaiki na płytkę. Zawsze jakaś ścieżka się urwie, albo duży obszar masy nie złapie tonera i cała płytka wygląda źle. Oczywiście na papierze kredowym.
Z papierem po naklejkach zaczyna mi coś wychodzić, ale to dlatego że drukuję w domu na laserze z nieoryginalnym tonerem. W pracy, gdzie są tylko oryginalne, toner sklejał się i brudził kartki. W domu wychodzi lepiej (nie skleja się), ale za to jakoś mało tego tonera jest i miedź przebija na dużych obszarach.
Części elektroniczne już mam skompletowane, brakuje mi tylko wytrawiacza, bo stary nawet po 1h nie wytrawił połowy płytki i nadawał się już tylko do utylizacji.
Skonstruowałem prowizoryczną wytrawiarkę (wazon, bulbulator z akwarium i grzałka) i myślę, że będzie się lepiej trawiło. W przyszłym tygodniu powinny być jakieś efekty :)
Muszę jeszcze poćwiczyć tylko termotransfer z papierem naklejkowym.
Jak długo grzejesz żelazkiem płytkę?