Dla mnie to żaden unikat. Mało takich kartów widziałem? Może nie do końca błyszczących nówek z box'a bez numeru seryjnego, ale masę kartów z numerem w postaci niewidocznej pojedynczej kreski, która wyglądała jak delikatny ślad paznokciem. To nie jest jakiś odosobniony przypadek. Miałem sytuacje w której też w popłochu szukałem numeru seryjnego i nie mogłem znaleźć patrząc po 3 lampami ze wszystkich stron. A potem się okazywało, że numer seryjny to jakaś kreseczka :P Prawda jest taka, że z jakością Niny w przypadku DMG gier bywało różnie, o czym wiedzą najlepiej amerykanie, bo na ich rynku CUDA się działy.