Paczka z Harry'm dotarła do mnie dzisiaj rano. Była naprawdę solidnie zapakowana. Jednak najbardziej zaskoczył mnie fakt, że gra jest... nowa (po prostu pudełko nie posiada folii). Naklejka na karcie w ogóle nie jest zdarta, a dyskietka wygląda, jakby dopiero co przyjechała z fabryki.
Ucieszony świetnym stanem gry, postanowiłem sprawdzić, czy działa. Oczywiście wszystko jest okej. Po wrzuceniu kartridża do paszczy GBC, z automatu zmieniłem język na bardziej zrozumiały - angielski. Szybko sprawdzam dostępne opcje. Wchodzę w Load Game, a tam zapisane są dwa sejwy. W jednym licznik wskazywał na niecałą godzinę gry, a w drugim natomiast... czterdzieści sześć godzin! Postaci wylevelowane na maksa, odkryte wszystkie minigry i sekrety. Poprzedni właściciel (ten grający) musiał tytuł bardzo polubić, skoro spędził przy nim tyle czasu.