Z tym "odkrywanie" gier w swojej kolekcji to mam co jakiś czas podobnie. Zwłaszcza, że dzielę kolekcję na wyczyszczoną i do wyczyszczenia (mam taką szufladę gdzie lądują rzeczy po zakupie i czekają na tzw. przegląd przed dołączeniem do kolekcji). Ostatnio jak tam zajrzałem to znalazłem gry o których moja pamięć już nic nie wiedziała, było to miłe zaskoczenie, ale jednocześnie zdałem sobie sprawę, że upolowane gry parę lat temu ostatecznie nie spełniły swojej funkcji ;)
Z tymi grami na 3DS to bym jednak uważał, bo ich degradacja ma miejsce już teraz. Mimo wszystko polecam znaleźć godzinkę i wszystkie je chociaż raz odpalić co jakiś czas. Jakby nie patrzeć niedziałający kartridż to już tylko kawałek plastiku.