Dziś doszła do mnie obudowa. Jestem świeżo po zamiance;)
Cała operacja zajęła mi coś koło dwóch godzin. Nie zliczę k*** i ch*** jakie przewinęły mi się podczas tego przez usta. Elementy jak i sam GBA SP są dość małe. Śrubek jest pełno i to w trzech rozmiarach. Jedne są triwingowe inne normalne philipsy. Do tego dochodzą jeszcze zaślepki i inne pierdoły. To sprawia, że mimo porządku na stole i tak może nam się od tego wszystkiego zakręcić w głowie.
Najwięcej problemów miałem (tego się spodziewałem zresztą) z zawiasami. To jedyny element jakiego nie ma w zestawie z chińską obudową. Musimy więc przełożyć stare. Niby nic trudnego ale z 10 min mordowałem się zanim wyjąłem ten pierwszy. Zjechałem totalnie oryginalną zaślepkę (na szczęście i tak już niepotrzebną bo do zestawu mamy komplet nowych) zanim zawias wyskoczył ze swojego miejsca. Bałem się przy tym jak cholera, że może coś w nim strzelić jednak determinacja okazała się silniejsza ;)
Srałem również przy odklejaniu starego screen protectora. W pewnym momencie podczas tej czynności ze screenem odkleiło się trochę takiej jakby gumy (myślę sobie jak nic uwaliłem pewnie wyświetlacz) jednak szybko to wróciło na swoje miejsce. Nowy ekranik praktycznie nie różni się od starego oryginalnego. Może tylko napis SP jest trochę cieńszą czcionką.
Sama obudowa to plastik średniej jakości. Coś pomiędzy najtańszym a dobrym. Znam się trochę na plastikach (robię na wtryskarni produktów LG). Ogólnie bez rewelacji. Jest matowy ale sprawia wrażenie podatnego na rysy. Przyciski wykonano z tego samego materiału - różnią się tylko kolorem. I tu już jest jechanie po kosztach bo w oryginalnym SP-ku materiały użyte do tych dwóch celów są inne. Co do samej pracy guzików jak i gumek nie mam zastrzeżeń. Pracują i chodzą tak jak w oryginale. Nawet triggery, o które obawiałem się najbardziej spisują się tak jak przedtem.
Dołączono także naklejkę z logo Nintendo i 'podróbkę' tabliczki znamionowej. Można nakleić, na pierwszy rzut oka nie widać różnicy. Ja tak zrobiłem - wygląda przyzwoicie.
Najsłabszym elementem całego zestawu są śrubki wykonane chyba z jakiegoś miękkiego aluminium. Nawet przy pierwszym wkręcaniu wycierają się główki tak więc późniejsze ich odkręcenie może przysporzyć nie lada problemu. Ponadto nie za dobrze wkręcają się w obudowę. Ich główki są wypukłe (ori są płaskie) co sprawia, że wystawają ponad obudowę. Reasumując polecam używać tych oryginalnych a od zamienników trzymać się z dala.
Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie zaślepki zasłaniające wkręty od ekranu. Miłe w dotyku, dobrze pasują na swoje miejsca. Prawie jak oryginały.
Do obudowy dołączono też dwa śrubokręciki - triwing i normalny krzyżakowy. Dobre na raz, dwa - raczej nie nadają się na dłuższe naprawy. Małe i niewygodne.
Podsumowując:
Chińska zamienna obudowa to produkt średniej jakości. Owszem Game Boy wygląda ładnie, jak nowy ale to nie ten sam materiał co oryginał. Polecam ją tym, którzy nie mogą już patrzeć na rysy czy wytarcia swojego SP. Jeśli na Twojej konsoli jest tylko kilka rysek, które Ci nie przeszkadzają z powodzeniem możesz sobie taką wymianę darować. Wystawiam ocenę 3.75/5. Jak za tę cenę jest OK.