Dobra, sprawa została rozwiązana. Jednak nie był to wcale walnięty bezpiecznik. Sprzedawca który mi sprzedał Gameboye lekko mnie oszukał, i powiedział że wszystkie są sprawne, ale nie powiedział że jeden nie posiada akumulatora. Ja podłączałem go do ładowania, ale nie podkusiło mnie żeby sprawdzić czy w środku jest akumulator, co prawda czułem w rękach że jest jakiś lżejszy ale nie wpadło mi to do głowy.
Po rozkręceniu był taki widok, a moją minę możecie sobie tylko wyobrazić :D

W każdym bądź razie, jak dioda sie zapala i gaśnie to również może oznaczać brak akumulatora ;)
Kupiłem akumulator i Gameboy śmiga jak nowy :D