Taki rodzynek trafił mi się na OLX, cart wygląda jakby raz był użyty :) Cena była całkiem znośna, na pewno gdybym chciał sprzedać to bym coś na tym zarobił. Przed zakupem nie byłem pewny co do oryginalności, bo sprzedawca dał zdjęcie, które uwypuklało napis GAME BOY, a jak wiemy teraz piratów jest taki wylew, że ciężko się w tym czasem odnaleźć. Ostatecznie jak widać trafił mi się niemal perfekcyjny egzemplarz.
Co do serii Golden Sun na GBA to przyznam szczerze, że nigdy nie udało mi się przebić przez przegadane prologi, więc nie wiem, czy jest to mój klimat. Jakoś ten gatunek nigdy u mnie nie kliknął, ale kto wie, może coś w tym temacie się zmieni w najbliższym czasie. Muszę tylko kolejny raz skończyć Fire Emblem, tym razem Hector Mode :)