Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 7 8 [9] 10
82
Ogólny / Odp: W co aktualnie gracie?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez GBM_Fan dnia Lipca 29, 2025, 12:45:23 »
Wróciłem po ~10 latach (noo, 10 lat) do Castlevania Dawn of Sorrow na NDS. Miałem tam save z 86% zrobionej gry, ale nie mogłem sobie przypomnieć co ja tam robiłem i o co chodziło :) Zacząłem więc od nowa. O ile poprzednio (to akurat pamiętam) gra jakoś szczególnie mnie nie wciągnęła tak teraz bardzo mi się podoba. Może nie jest ten sam wymiar zaangażowania jaki był w przypadku ostatnio ogranego Fire Emblem Shadow Dragon, ale nadal jest to poziom wysoki, bo praktycznie codziennie znajduje czas na odkrycie kolejnych sekcji zamku. Jak ktoś nie grał to polecam, fajna Castlevania.
83
Gry / Odp: Gierka Prototyp:Hi Hi Puffy Ami Yumi and the Manga Madman (Milestone 3 prototyp)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez stasiek19 dnia Maja 06, 2025, 14:09:07 »
Pamiętam tę kreskówkę. Leciala krótko, ale zapadła mi w pamięć. Miała świetną muzykę. Muszę sobie obczaić ten prototyp :)
84
Ciekawostki / Odp: 13 gier na GBA, które nigdy nie ujrzały światła dziennego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez philipo dnia Maja 06, 2025, 07:36:27 »
https://www.youtube.com/watch?v=iS225gRWLwI

Cytuj
Check out some cancelled GBC games and prototypes, some with playable roms, and some with just a bit of info!
85
Gry / Gierka Prototyp:Hi Hi Puffy Ami Yumi and the Manga Madman (Milestone 3 prototyp)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ostry96 dnia Kwietnia 10, 2025, 18:32:33 »
Cześć.
Postanowiłem, że napiszę o starej nowości, gdyż kartridż ten został odnaleziony i upubliczniony w połowie 2024go roku.
Znacie Ewrynajt? Super. A Znacie zespół Puffy AmiYumi? Jest szansa, że słyszeliście, jeżeli w pierwszym 10-cio leciu lat 2000 oglądaliście Cartoon Network, gdyż pojawiła się tam kreskówka "Hi Hi Puffy Ami Yumi Show". Czy dobra? Kwestia gustu. Natomiast udźwiękowienie to (dla mnie) mióóóód, gdyż tworzyły je tytułowe bohaterki, które - co nie oczywiste - istnieją na prawdę. Ciekawostką jest, że właśnie między innymi ten duet w latach '90 odpowiada za rozpropagowanie japońskiej muzyki poza Japonią. Jeżeli znacie kreskówkę "Teen Titans" ale to takie starsze, nie to nieporozumienie z dopiskiem "go!", to muzykę w czołówce i końcówce, zawdzięczamy omawianemu duetowi.

Czas na gierę:
Oficjalnie wyszło parę gierek z Puffy AmiYumi. Jedna na rynek Japoński na PS1... polegała na strzelaniu w przedmioty, które leciały w stronę wokalistek... tak, dziwne.
Druga gra, pod szyldem Cartoon Network to tytuł na Game Boya Advance: "Hi Hi Puffy AmiYumi: Kaznapped!". Jak na gierkę na licencji, miło mi się w nią grało. Platformówka, gdzie sterujemy na zmianę głównymi bohaterkami z kreskówki i każda ma swoje specjalne możliwości. Fajne, serio.
Pojawiło się też coś bodaj na PS2 i DSa, ale nie miałem okazji grać.

Wątek główny:
Na stronie Internet Archive możemy odnaleźć rom odnalezionego tytułu, prawdopodobnie z okolicy 2005-go roku - choć pewności nie mam, ponieważ wcześniej wspomniana gra na GBA wyszła w 2005-tym roku, więc jest szansa, że była pisana w podobnym okresie.
Gra, moim zdaniem, jest na bardzo późnym poziomie rozwoju, gdyż mamy 10 z 12 poziomów. Co prawda, mamy dostępnego tylko jednego bossa w grze, nie ma zakończenia całości, ale i tak same poziomy wydają się być odpowiednio dopracowane, choć nie przeszedłem jeszcze całości. A i pauza nie działa. Natomiast już zdarzyło mi się natrafić na buga w grze. Jedna z bohaterek może przesuwać odpowiednie bloki. Ciągnąc jeden z tych bloków... utknąłem w ścianie. Gra, póki co bardzo przypomina wcześniej omawianą "Hi Hi Puffy AmiYumi: Kaznapped!" więc jeśli mieliście okazję pograć w jedną, warto, moim zdaniem obczaić ten prototyp.



A kwestię legalności pozostawiam Waszym sumieniom ;)
86
Ogólny / Odp: Gry, które ukończyliśmy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez GBM_Fan dnia Marca 24, 2025, 12:20:17 »
Fire Emblem: Shadow Dragon (NDS)




Fire Emblem: Shadow Dragon na NDS to jedna z tych gier, do których zabierałem się wielokrotnie i nigdy ich nie kończyłem. Zawsze był ten moment kiedy zderzałem się z jakimś elementem gry, który po prostu zniechęcał mnie do dalszej rozgrywki lub po prostu sama gra była za mało wciągająca. O ile dobrze kojarzę to FE:SD zakupiłem pod koniec roku 2011 i nie był to celowy zakup, ot grę dostałem razem z Fire Emblem 7 i 8 na GBA, które upolowałem w zestawie na eBay. W związku z tym, że Shadow Dragon nie był chodliwym tytułem, nie opłacało mi się go sprzedawać w tamtym czasie, więc został w kolekcji. I bardzo dobrze...

Shadow Dragon od początku był tytułem, który dzielił graczy. Powodów było kilka, ale największe to zmiana oprawy graficznej z pięknego, kolorowego pixel-art z odsłon na GBA na... no właśnie nie wiem na co. Wygląda to trochę jakby ktoś zmniejszył saturację o jakieś 50% w stosunku do GBA, stworzył jakieś grafiki, potem je rozciągnął do wymaganej rozdzielczości, a potem jeszcze rozmazał. Może przesadzam, ale w porównaniu do tego co znaliśmy z GBA to ewidentnie był to krok wstecz. Drugim powodem dla, którego ta odsłona serii nie zdobyła takiej popularności wśród fanów było uproszczenie rozgrywki przez usunięcie mechanik znanych i lubianych z wcześniejszych części. To w dużym uproszczeniu, ale łatwo było się uprzedzić już tylko z ww. powodów.

Prawie 14 lat (!?), tyle czasu potrzebowałem żeby w końcu raz i konkretnie przysiąść do FE:SD i po prostu zmusić się (przynajmniej na początku) do przebrnięcia przez pierwsze etapy. Pomógł remont mieszkania. Choć może brzmi to dziwnie, ale kiedy podczas remontu na parę miesięcy zmuszony byłem schować w karton mój PC, nagle biblioteka gier na handheldy ożyła. Poranna kawa przed pracą w McDonald's to był świetny czas żeby choć przez chwilę pograć na moim wysłużonym Nintendo DSi.

Początek zabawy był znowu trochę zniechęcający, oprawa graficzna już tak nie przeszkadzała, brak mechanik też, ale przytłaczała mnie ilość jednostek, które są graczowi serwowane w ilości masowej w pierwszy etapach. Niby od przybytku głowa nie boli, ale w tym przypadku rodziło to wiele niepotrzebnych pytań. Kogo wybrać? Dlaczego dostaję nagle 3 jednostki jednego typu, czy mam grać wszystkimi, czy wybrać z nich jednego? Jeśli jednego to którego, skoro nie wiem, jakie mają wskaźniki wzrostu (można znaleźć w poradnikach, ale przy pierwszym graniu nie lubię ich czytać)? Itp. Itd. Do tego doszedł nielogiczny dla mnie element w postaci możliwości zmiany klasy postaci (!?), jakieś to dla mnie było dziwne, że wielkiego rycerza nagle z etapu na etap można zamienić w czarodzieja. Te elementy gry i parę innych (kuźnia, etapy gaiden do których można dostać się tylko kiedy gramy źle) co najmniej irytowały. Ostatecznie po prostu zacząłem ignorować to co mi przeszkadza i to bardzo pomogło.

Im dłużej grałem, tym FE:SD bardziej mi się podobało, w połowie kampanii wciągnąłem się już bardzo. Miałem już wybrane swoje postacie, przyzwyczaiłem się do braku pewnych mechanik, zacząłem doceniać różne dodatkowe funkcje QoL, a w pewnym momencie nawet lekko polubiłem oprawę graficzną (lub może się po prostu przyzwyczaiłem). Grałem na poziomie H1 (oczko wyżej niż Normal) i było to niezbyt duże wyzwanie dla mnie, ale na pewno przyjemne i pozwalało dosyć dynamicznie kończyć poszczególne etapy. Dzięki temu już po 25h zabawy pokonałem ostatniego bosa. Co ciekawe, od razu pojawiła się chęć do rozpoczęcia gry na wyższym poziomie trudności, to chyba dobry znak.

FE:SD to świetna odsłona serii (tak swoją drogą jest to remake FE1 z NES) i choć ma swoje dziwactwa to ma też bardzo wysoki poziom regrywalności przez dużą ilość postaci, aż 6 poziomów trudności, ciekawe etapy, prostą fabułę (to akurat dla mnie plus) i przemyślane rozwiązania QoL. Ostatecznie bawiłem się świetnie, a w planach mam zagrać jeszcze przynajmniej 2 razy. Jest to dobry tytuł, może nawet bardzo dobry, a jego wady nikną w cieniu, ale niestety trzeba przebić się przez dosyć zniechęcający próg wejścia.

EDIT
Zaraz po przejściu H1 zabrałem się za H2, potem H3, H4 i w końcu najtrudniejszy poziom H5 został zaliczony. Co tu dużo pisać, jeśli gra tak wciąga, że przechodzi się ją 5 razy z rzędu to jest naprawdę dobrze jeśli chodzi o grywalność. Podnoszę ocenę z 8 na 9, bo FE:SD na wyższych poziomach trudności jeszcze bardziej świeci. Poza tym te elementy gry, które wydawały się zbędne (czyli bardzo duża ilość postaci do wyboru, kuźnia i możliwość zmiany klasy) nagle na wyższych poziomach trudności zaczęły mieć sens. Na pewno do FE:SD jeszcze wrócę, bo jest to teraz moja ulubiona odsłona serii.

Ocena: 9/10
Jednym zdaniem: Przy pierwszym kontakcie może zniechęcić, ale ostatecznie to świetna pozycja w serii Fire Emblem.




Shiida, jedna z pierwszy jednostek i jedna z najlepszych w całej grze. Jej poziomy wzrostu pozwalają na stworzenie super uniwersalnej jednostki. W zasadzie w pewnym momencie przeszedłem 2 etapy (i to późniejsze) z wykorzystaniem tylko Shiidy i Leny w celu leczenia. Miazga. Choć wiem, że na poziomie trudności H5 pewnie będzie to mniej odczuwalne.
87
Ogólny / Odp: W co aktualnie gracie?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez pajda dnia Marca 17, 2025, 13:46:30 »
Aktualnie gram w spatchowanego Donkey Konga. Jest to 25 zupelnie nowych leveli. Sa trudniejsze, ale ile satysfakcji. Więcej napisalem na swoej jstronie na fb:

https://www.facebook.com/modshow.mods/posts/pfbid027JQ88kfQHp3EgYMBLbzrgi1Vobu3eTdwHu4zramkP9ZL1Kf2SwhaQwR9Vc6fM1HDl?rdid=2W62aBQ4IbDhOZvw#
88
Ogólny / Odp: Gry, które ukończyliśmy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Saito dnia Stycznia 11, 2025, 04:12:54 »
Star Wars: Shadows of the Empire (N64)
Jedna z lepszych gier SW tamtego okresu i jedna z lepszych gier na N64. Ciekawa historia, która dzieje się pomiędzy Empire Strikes Back, a Return of the Jedi. Duża wariacja jeśli chodzi o poziomy - strzelanie w klasycznym TPP, latanie statkiem, generalnie nie jest monotonnie. Gra dość łatwa wyjąwszy walkę z Boba Fettem, gdzie utknąłem na dłużej. Niewątpliwie przez to że w owej walce trudności sprawiało mi celowanie padem na N64, a i hitboxy przeciwnika były przedziwne. Dobrze spędzone kilka godzin nostalgicznej zabawy i przypomnienia sobie, że onegdaj Star Wars nie były tandetną marnotą.
89
Sprzedam / Zamienię / Odp: EZ-FLASH junior
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Saito dnia Stycznia 11, 2025, 03:28:08 »
Ebay uznaje flash carty za "counterfeit" i usuwa takie aukcje. Sam przedmiot jest legalny, zaś niezgodny z regulaminem. Ktoś może mówić że to tylko do homebrew, ale wiadomo do czego to naprawdę służy, przeto jest to zrozumiałe i czytelne w świecie zachodnich korporacji. Na Allegro można, bo tam ludzie sprawujący opiekę nad portalem nie zajmują się takimi maluczkimi rzeczami.
90
Sprzęt / Odp: Nowe Nintendo Game & Watch
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Saito dnia Stycznia 11, 2025, 02:56:40 »
Złamałem się i w grudniu skończyłem kupując obie wersje. Mario kupiłem dla kogoś w prezencie i wiem że od miesiąca jest w użyciu dosłownie codziennie, więc był to bardzo trafiony prezent. Zelde zaś kupiłem sobie, bo tak. Czy było warto? Dla mnie osobiście tak, ale jest temu konkretny powód. Pierwsza Zelda należy do jednej z moich ulubionych gier i jest to gra, do której co jakiś czas wracam. Dwie pozostałe Zeldy są ciekawym dodatkiem. Nie jest więc tak że sprzęt się u mnie marnuje. Jednakowoż jeśli ktoś nie ogrywa tych gier cyklicznie, to wtedy nie jest to warte takich pieniędzy i tak jak pisałem wcześniej odradzałbym takowy nabytek.
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10