Forum GBForever
Game Boy => Gry => Wątek zaczęty przez: Saito w Grudnia 20, 2011, 18:04:45
-
Jakiś czas temu wszedłem w posiadanie gry Killer Instinct na Classica. Ku mojemu zdziwieniu gra kończy się od razu kiedy Fulgore zostanie pokonany. Rzecz w tym że jeszcze w latach 90 posiadałem tę samą grę i doskonale pamiętam że Fulgore nie był ostatnim przeciwnikiem lecz jeszcze po nim był główny boss czyli Eyedol. Czyżby były dwie różne wersje gry? Ktoś potrafi to wytłumaczyć?
-
Moze to proto cart? wrzuć foty
-
Nie ma sensu wrzucać fotek, bo to jest zwykłe amerykańskie wydanie :)
W mojej grze jak tylko Fulgore padnie to pojawia się informacja ile razy po drodze przegrałem i od razu włączają się napisy końcowe. A powinien być jeszcze Eyedol, animacja jak spada w przepaść i jakiś obrazek z tekstem opowiadającym zakończenie historii. Jedyne co mi przychodzi do głowy to możliwość że dla tego regionu to normalne, a do Europy trafiła nieco bogatsza wersja, ale niestety nie mam tego aktualnie jak sprawdzić.
-
Fight Eyedol:
You can only fight Eyedol if you play the game on easy, medium, hard, or very hard, not very easy though.
Podnieś sobie poziom trudności. ;-)
-
Fight Eyedol:
You can only fight Eyedol if you play the game on easy, medium, hard, or very hard, not very easy though.
Podnieś sobie poziom trudności. ;-)
No nie ładnie Saito grać na najniższym poziomie trudności :D Gdzie tu przyjemność :D
-
Tak, w tym tkwił problem. Dziękuje za zainteresowanie, ale już kilka minut po napisaniu ostatniego posta doszedłem w czym rzecz. Dzisiaj odpaliłem pierwszy raz tego carta i ustawiłem na very easy żeby na szybko przetestować sprawność gry. Niestety miałem tylko kilka minut wolnego czasu, więc nawet nie sprawdzałem ponownie. Niedawno jednak odpaliłem Killer Instinct żeby już normalnie pograć i ku mojemu zdziwieniu Eyedol zaczął widnieć w drabince przeciwników, więc od razu zorientowałem się że jego obecność zależy od poziomu trudności.
No nie ładnie Saito grać na najniższym poziomie trudności :D Gdzie tu przyjemność :D
Daj spokój ja w to nie grałem od końca lat 90, więc i tak mnie raz zabili na very easy :)))