GBForever forum
Game Boy => Sprzęt => Wątek zaczęty przez: stasiek19 w Luty 25, 2014, 23:19:44
-
Witam, ponownie. W swej głupocie zachciało mi się podłubać w kardridżu i wymienić baterię. Niestety kiedy już było po wszystkim zauważyłem, że użyłem złej baterii. Niby wszystko działało a clock eventy zostały przywrócone ale bateria była po prostu za duża, użyłem CR2025 i kardridż po zwyczajnie się wygiął trochę w górę. Dało się grać, ale cholernie mi przeszkadzało to wybrzuszenie, więc ponownie odkręciłem kardridż, żeby baterię wyciągnąć. kiedy to zrobiłem, normalnie zakręciłem kard, i W TYM MIEJSCU zaczyna się rzeczywisty problem. kiedy wkładam grę do konsoli to po prostu nie uruchamia się, jakby nie było jej w slocie. Kiedy porobię jakieś cuda na kiju typu:
-walenie w kardridż palcem
-chuchanie i dmuchanie
-obsceniczne włącznie i wyłączanie konsoli
Gra po pewnym czasie się uruchomi, wszystko działa dobrze, zapisuje się, ale po jakiś 15 minutach zaczyna trzeszczeć jakbym po prostu wyjął kardridż i mamy crash gry. O co tutaj chodzi? nie mam pojęcia, ale chyba może to mieć związek z tym, że po tej dużej baterii wygięła się plastikowa część kardridża i teraz po prostu konsola nie wyczuwa, karda. Proszę o pomoc.
-
Może przez to nie dociska pinów do slotu? Sprawdź wsadzając samą płytkę w czytnik. Tylko uważaj, żeby nie uszkodzić.
-
no i oto czego się dowiedziałem:
-sam czip czy jak to się nazywa nie działa tak samo jak z plastikiem
-postanowiłem ruszyć głową. wyjąłem czip z plastikowej części z gry Harry potter quidich (trudno napisać)
i włożyłem w plastik z HPQ czip z gry Pokemon. Czyli po prostu zamieniłem obudowy. Ale konsola i tak nie chwyta tej gry. Zauważyłem, że z każdym trudnym uruchomieniem coraz trudniej uruchomić grę. Teraz już chyba od wczoraj wieczór gry nie mogę uruchomić. Wciąż problem jest aktualny
-
Po drodze dowiedziałem się też bardzo ciekawej rzeczy, jeśli zakleimy taśma kardridz do okoła (tak wiem jestem debilem) i włożymy go do konsoli to konsola z niewyjaśnionych przyczyn uzna grę za taką co pochodzi z GBC a nie GBA, tj. powita nas ekran startowy z GBC
-
Coś mi się zdaje, że im więcej będziesz kombinował to oprócz gry możesz uszkodzić konsolę. Z elektroniką nic na siłę.
-
XD chyba możesz mieć rację, ale coś mi się zdaję że problem gry nie leży w plastikowej części karda, ale w elektronice karda. Co jest dziwne, bo kardridż nie wygląda na zepsuty. Czy może to być związane z tym, że próbuje uruchomić grę bez baterii w środku?
-
znalazłem nową baterię, ale i tak nie mogę uruchomić gry
-
Gra bez baterii działa normalnie. Swego czasu miałem podobny problem z Pokemon Ruby po wymianie baterii - gra raz odpalała a raz nie. Zdaje mi się, że przyczyną jest zniekształcenie obudowy, które pewnie sprawia, że któryś ze styków nie styka poprawnie. U mnie pomogło zostawienie gry na 2 miesiące w konsoli, wybrzuszenie wyrównało się i gra działa normalnie.
A co do uruchamiania się GBA w trybie GB/GBC po oklejeniu taśmą. W slocie po lewej stronie mamy jakby przycisk, który po wciśnięciu odpala konsole w trybie GB/GBC. Okleiłeś grę w złym miejscu i musiał się wcisnąć :)
-
Dobra, odkryłem że muszę mieć lekko wyciągniętą grę ze slotu, ale wypróbuję te twoją metodę z trzymaniem karda w konsoli przez jakiś czas, bo wolę mieć komfortowe uruchamianie gry, niż jak jakiś debil wciągać i wyciągać, aż się w końcu uruchomi.
-
Obudowę możesz łatwo sprawdzić wkładając poki w obudowę innej gry. Wtedy wykluczysz odkształcenie.
-
Wykluczam. ale teraz nagle gra ma jakis odpał i uruchamia się kiedy chce. zależy chyba od tego jak włoze gre do slotu
-
Moja diagnoza: zepsułeś grę. Nie cackaj się już z tym. Wyślij komuś z forum do naprawy lub porzuć nadzieję!!!
-
Chyba znalazłem źródło problemu. Kiedy wtedy wyjalem baterie to styki się bezpośrednio stykaly. Czy to przez to? I jak to naprawić?
-
Bateria jest może za gruba i przez to "odpycha" PCB?
-
Po wyjęciu baterii i na wszelki wypadek wsadzenia papierka pomiędzy styki, też za cholerę nie pójdzie
-
Może mi ktoś wysłać wnętrze Pokemon Sapphire, żebym sprawdził czy aby wszystko u mnie w porządku?
-
http://gbforever.pl/forum/index.php?topic=2511.0
Ostatnio się tam udzielałeś. Już nie pamiętasz?
-
Mam kiepską pamięć do spraw związanych z forum, ale dzięki
Oto co znalazłem http://zapodaj.net/216afae681c76.jpg.html
Zamiast takiego jakby mostka mam tam dwie kropki po obu końcach. Czy to może być źródłem problemu?
Zaznaczone czerwonym kułeczkiem
Mam również lekką ryskę w tym kwadraciku po prawej
-
No i co mi po edycji postów jak nikt potem nie przeczyta, bo nie napisane na głównej o nowym wpisie
-
To, że nie umiesz wyrazić problemu za jednym razem to nie znaczy, że edycja jest zła.
-
Mam kiepską pamięć do spraw związanych z forum, ale dzięki
Oto co znalazłem http://zapodaj.net/216afae681c76.jpg.html
Zamiast takiego jakby mostka mam tam dwie kropki po obu końcach. Czy to może być źródłem problemu?
Zaznaczone czerwonym kułeczkiem
Mam również lekką ryskę w tym kwadraciku po prawej
To nie mostek, tylko opornik. Często widziałem, że w dwóch takich samych grach pewnych elementów nie było na jednej - pewnie użyto innych układów, które wymagają innego prądu. Zapewne nie to jest problemem.
-
Dobra, po sporym czasie kombinowania, chyba mi się w końcu udało. Narazie około pół godziny działa bez zwiechy i bez żadnych rytuałów przed włączaniem. Narazie zrobie kilku dniowy okres próbny dla pewności. A wiecie co okazało się źródłem problemu? Ten jakby cylinder na górnym lewym rogu był cały uwalony w czymś jakby smarze. wystarczyło wyczyścić wacikiem
-
Ok, oto czego się dowiedziałem
1. Gra już uruchamia się za każdym razem (jakaś poprawa)
2. Ale tylko wtedy kiedy przedmucham w miejscu wkładania do slotu
3. Po pewnym czasie zaczyna trzeszczeć
I myślę iż chodzi tutaj o to, że styki nie łączą się. Prawdopodobnie przedmuchując je są lekko zwilżone i przez co jakoś dochodzą to slotu. Dziwi mnie jednak fakt, że przedmuchanie jet JEDYNYM działającym rozwiązaniem. Nie pomaga ani umieszczenie elektroniki w innym plastiku, ani podłożenie papierka, żeby styki się dociskały. Wygląda na to, że gra musi być zwilżona do działania. Kolejny problem pojawia się kiedy zwilżam to wacikiem, bo nie ma to żadnego efektu. Tylko przedmuchanie działa. O co tutaj chodzi?
-
Kup specjalny nawilżacz do styków w carcie. To produkt kierowany do osób z takimi problemami jak Ty.
;)
-
Hehe, gdybym mieszkał w Japonii, to może by coś się znalazło.
-
Ale na serio. Czy może mi ktoś pomóc z tym fantem?
-
Nalej spirytusu na patyczek kosmetyczny i dokładnie przeczyść styki.
-
Nie pomogło :(
A jednak zauważyłem pewną poprawę. Kiedy już przedmucham grę, i włożę do slotu to nigdy nie zacznie trzeszczeć, ani nic dopóki nie wyjmę jej z konsoli. Wtedy muszę ponownie przedmuchać. Kolejna poprawa. ;)
-
No żesz kurna. Po wielu tygodniach naprawiłem w końcu problem ze stykami. Uruchamia się za każdym razem. I wiecie co? Pojawił się nowy problem :(. Zepsuł mi się moduł pamięci, i gra się nie zapisuje. Kiedy próbuję zapisać to wyskakuje komunikat o poszukiwaniu danego modułu. Jak to to teraz naprawić?
[EDIT] A jednak naprawione.
-
ależ przygody :D hehe
-
Normalnie Pokemon Typing Adventure :D
-
W następnym odcinku...Stanisław poznaje następny szokujący defekt kartridża - brudny róg nalepki. Kiedy poinformuje o tym Macieja, Mateusza, Bartosza i innych znajomych? Czy zdąży naprawić potem problem w pięć dni czy pięć minut? Odpowiedzi na te i inne pytania poznacie w kolejnym odcinku serialu paradokumentalnego ,,Czeluście Elektroniki".
:D
-
To Ci wyszło GRAnith ;D hehehe
-
Dobre Granith :D
-
Ja tutaj poważne problemy, a wy se jajca robicie... Ale szacun za pomysłowość Granith
-
Hehe. wymieniłem się grami z kumplem. On mi niemieckiego fire red a ja mu pół zepsutego sapphire. Każdy ma jakiś szkopuł w swojej grze, i każdy sobie gra. :)
-
Lol, bez sensu. Ja bym zostawił te Sapphire.
-
tylko sobie pożyczyliśmy, za 2 tygodnie odzyskam sapphira
-
No to jeszcze ok. Myślałem, że na stałe :)