GBForever forum

Game Boy => Sprzęt => Wątek zaczęty przez: scrooge w Luty 21, 2014, 20:29:45

Tytuł: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: scrooge w Luty 21, 2014, 20:29:45
miał ktoś kiedyś takie szczęście/okazję (ze względu na to, że konsola nie była wydana na rynek europejski) zagrać na virtual boy'u? https://www.google.pl/search?q=virtual+boy&newwindow=1&espv=210&es_sm=122&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=vqcHU8u2OdOBhAe4sYHACQ&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1920&bih=918 ???? wygląda ciekawie ;)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: GRAnith w Luty 21, 2014, 20:52:03
http://gbforever.pl/forum/index.php?topic=612

Taki temat już był.

Edit:

http://gbforever.pl/forum/index.php?topic=1977

A nawet dwa razy.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: scrooge w Luty 21, 2014, 21:07:14
oj, sorry. wpisywałem w wyszukiwarce na forum i coś mi nie wyskakiwało ;/ jakieś przeoczenie.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Bart w Luty 21, 2014, 21:12:24
Na wyszukiwarkę nie ma co liczyć, od dłuższego czasu coś jest z nią nie tak.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: GRAnith w Luty 21, 2014, 21:18:04
Ja wpisałem frazę ,,virtual boy" i przedarłem się przez kilka stron wyników, ale znalazłem. Jeśli chodzi ci o małą wygodę to się zgadzam. Jeśli chodzi o afunkcjonalność to się nie zgadzam.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Bart w Luty 21, 2014, 21:37:41
Chodzi o to, że aktualnie wyszukiwarka wyświetla tylko tematy - a nie treści wiadomości zawierające wyszukiwaną frazę -, i to tylko niektóre z nich zawierają to, co wyszukujemy. Nie rozumiem tego kompletnie.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: scrooge w Luty 21, 2014, 22:08:39
z tego co zauważyłem, to na prawie wszystkich forach te wyszukiwarki tak chodzą jakoś dziwnie ;P heh.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 07, 2014, 01:44:30
Podkleję wam coś, co was może zainspiruje (VB sam w sobie był *ujowy, ale):
Zawsze chciałem pograć sobie w część jego gier - albo i we wszystkie US, w końcu jest ich tylko 14 :) i ostatnio znalazłem o to coś takiego

http://consolingmyself.co.uk/post/491380877/retrode-virtual-boy-adapter-build-1
http://consolingmyself.co.uk/post/654624365/retrode-virtual-boy-adapter-build-2
http://consolingmyself.co.uk/post/732430949/retrode-virtual-boy-adapter-build-3

Pograć w gierki na SMD, to już jest spoko :) Wychodzi Retron 5, który ma mieć aktualizacje softu, więc można by im podrzucić pomysł, żeby Retron ogarnął taki adaptor softowo - to żaden problem, a dali by możliwość niektórym świrom pograć w te gry na okularach 3D do TV (tych najtańszych papierowych czerwono niebieskich) :)

acha i link do:
Retron 5 http://www.retron5.com/
i samego Retroda (nie mylić z Retronem) http://www.retrode.org

Zwłaszcza, że samych emulator VB jest kilka i one bez problemu sobie współdziałają z okularkami papierowymi nawet...

PS Na tej samej stronie jest pokazane jak zrobić inne adaptery - np na GG itp. L.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: pajda w Marzec 10, 2014, 09:29:08
Zaciekawił mnie ten retron 5 - fajne cacko :). Jaka będzie cena mniej więcej?
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 10, 2014, 19:03:50
99$ i ma być również na rynku UE :)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 10, 2014, 20:22:33
VB sam w sobie był *ujowy

W jakie tytuly grales, by wyrobic sobie taka opinie o tej konsoli?

Cytuj
Zaciekawił mnie ten retron 5 - fajne cacko

Fajne czy nie, to nadal tylko emulator zamkniety w pudelku. Wyjscie HDMI, opcje skalowania obrazu, mozliwosc zapisu stanu gry w dowolnym momencie, emulacja linii skanowania ... Samo menu (http://2.bp.blogspot.com/-wi4ZXZgDWRw/Ux4QNIxEEOI/AAAAAAAAC98/HHZMPQGea8s/s1600/RetronMenu.jpg) kojarzy mi sie bardziej z ekranem instalacyjnym Ubuntu, niz z konsolami 8 i 16-bit.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 10, 2014, 23:12:24
No przecież piszę wyraźnie, że pograłbym w te gry (np. Wario wydaje się bardzo ciekawy), a takie zdanie to mam wyrobione do samej konsoli...
Wyrobiłem sobie opinie przez:
- jej gabaryty,
- fakt, że konsola jest "konsolą przenośną"
- jej wygląd,
- powodowanie bólu głowy i zmęczenia,
- mocowanie (a w zasadzie jego brak) do głowy - a jedynie jakiś tandetny stojak

Dziwi mnie ten nieustanny skowyt, że to emulator.... I dobrze! Do grania na hard sprzęcie to jest NES, SNES itp. Ja chcę mieć taki emulator, bo jest to klasa sprzęt, a nie jakiś rom z laptopa...
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 00:05:20
No przecież piszę wyraźnie, że pograłbym w te gry (...) a takie zdanie to mam wyrobione do samej konsoli. Wyrobiłem sobie opinie przez (...) powodowanie bólu głowy i zmęczenia

Nie pytalem, czy bys sobie pogral, tylko czy grales. Konsola sie nie podoba? Ok. Nie musi. Chcialbym sie raczej dowiedziec ile musiales grac, by zapracowac sobie na bol glowy i zmeczenie podczas jej uzytkowania.

Cytuj
Dziwi mnie ten nieustanny skowyt, że to emulator.... I dobrze! Do grania na hard sprzęcie to jest NES, SNES itp. Ja chcę mieć taki emulator, bo jest to klasa sprzęt, a nie jakiś rom z laptopa...

Jesli chcesz, to sobie kup. W przypadku takiej konsoli, oryginalny cartridge jest tym samym, czym "rom z laptopa". W koncu emulator pobiera z cartridge'a dane i nic wiecej. Retron 5 wyposazony jest w slot SD, wiec mozliwosc odpalania ROM'ow pewnie sie pojawi. Nie jestem fanem retro-konsol bo przekonalem sie, ze emulacja w wielu przypadkach nie jest idealna.

Doskonalym sposobem na przetestowanie tego typu sprzetu sa wybrane demka scenowe, ktorych zaleznosc od stuprocentowo zgodnej emulacji cyklu rozkazowego szybko obnaza niedoskonalosci. Nie tak dawno temu pojawilo sie demko na MegaDrive, ktorego zaden istniejacy emulator nie byl w stanie ruszyc bez bledow, a wydawac by sie moglo, ze emulacja MegaDrive w 2014 jest idealna. Nie jest. Tym bardziej na sprzecie "do wszystkiego".

Sam emuluje czesto, bo gdy chce zabic piec minut przy grze X na konsole Y, niekoniecznie chce mi sie wykopywac sprzet i nosnik. I tu lezy pies pogrzebany. Jesli chce grac oryginalnym padem na ekranie TV, podlaczam konsole. Jesli chce emulowac, odpalam emulator i wczytuje obraz gry. Na przestrzeni lat zaopatrzylem sie w cala mase konwerterow, wiec ostatecznie moge nawet podpiac odpowiedniego pada. Takie emu-pudeleczko to sprzet dla mlodego pokolenia, ktore chce sie bawic w retro. Nie mowie, ze sprzety te sa zle, bo co by o emulacji nie mowic, gry musimy posiadac oryginalne, chyba ze ktos chce do Retrona wpychac urzadzenia flash. Takiej osobie moge spojrzec w oczy i popukac sie w glowe.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 11, 2014, 11:50:54
hmmm nie zgodzę się z tym, że Retron 5 jest nastawiony jakoś szczególnie na młode pokolenie. Jego grupą docelową są raczej praktycznie wszyscy gracze. Owszem, możliwe, że będzie on miał możliwości wśród młodych się dobrze sprzedawać ( zwłaszcza tych, co nie mieli okazji mieć  MD, NESa, SNESa, itp. z racji wieku, a gry znaleźli po starszym bracie...), ale to nie zmienia faktu, że jest również idealnym sprzętem dla starych graczy, którzy mają już praktycznie wszystko w boksach, oraz do osób (do których ja należę), które wiele z tych konsol ma od dziecka, ale w swoim domu / mieszkaniu nie ma miejsca na pokój gracza z 4 kineskopowcami (czy nie podoba im się taka koncepcja wizualnie) - więc woli mieć pod płaskim TV na ścianie np. takiego Retrona 5 + Wii - a resztę konsol w szufladzie.

Hyperkin ma doświadczenie jeśli chodzi o klony konsol... A nad Retronem 5 trochę czasu już pracują. Liczę, że poradzą sobie z porządną emulacją gier.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 12:40:34
Retron 5 jest (...) również idealnym sprzętem dla starych graczy, którzy mają już praktycznie wszystko w boksach, (...) ale w swoim domu / mieszkaniu nie ma miejsca na pokój gracza z 4 kineskopowcami

Ja jakos daje sobie rade bez czterech kineskopowcow, a pod TV mam az dziewiec konsol, z czego piec podpietych na stale. Wejsc w samym TV mam opor, w tym 2 x RGB SCART, S-Video, dwa kompozyty, component i piec HDMI, z tylu, z boku i z podskoku. Gdybym chcial emulowac i schowac starsze konsole, moglbym rownie dobrze zainwestowac w Androidowego dongle'a (http://e.dx.com/collection/201306/quad-coreminipc/index.html) podpinanego bezposrednio pod HDMI, i zaopatrzyc sie w kontroler Bluetooth [lub zainstalowac aplikacje obslugujaca DualShock'a 3].

Cytuj
Hyperkin ma doświadczenie jeśli chodzi o klony konsol... A nad Retronem 5 trochę czasu już pracują. Liczę, że poradzą sobie z porządną emulacją gier.

Co prawda napisalem juz o tym wyzej, ale napisze raz jeszcze. Hyperkin moze sobie pracowac nad Retronem od roku, dwoch czy pieciu lat. Nie zmienia to faktu, ze rozwijana od wiekow emulacja programowa nadal odbiega od oryginalu. Pierwszy znany mi emulator MegaDrive pojawil sie w '97. Siedemnascie lat pozniej nadal nie moglismy poprawnie emulowac demka, ktore wykorzystuje kilka egzotycznych sztuczek.

Pomijam juz fakt, ze chcesz na ekranie TV przez Retrona grac w gry z Virtual Boy'a, oraz to, ze nie odpowiedziales na moje wczesniejsze pytanie. Chcialem sie dowiedziec w co i ile grales, by poczuc bol glowy i zmeczenie.

Tak przy okazji, ciekaw jestem ile osob z forum poczulo sie gorzej podczas zabawy z 3DS'em. Kiedys temat ten byl dosc glosny, ale od dawna nie widzialem zadnych skarg. Jesli wierzyc niektorym zrodlom, problem byl na tyle powazny, by posiadacze 3DS'a chcieli go zwrocic. Dla przypomnienia:

- > Daily Mail (http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1373578/Nintendo-3DS-headaches-Gamers-left-feeling-ill-playing-new-console.html)
- > CBBC (http://news.bbc.co.uk/cbbcnews/hi/newsid_9440000/newsid_9441000/9441024.stm)
- > Business Insider (http://www.businessinsider.com/nintendo-3ds-giving-video-gamers-headaches-2011-3)
- > Forbes (http://www.forbes.com/sites/insertcoin/2011/12/01/the-only-problem-with-nintendos-3ds)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: mingan w Marzec 11, 2014, 15:15:22
Morden, z tym, że komuś jest niedobrze to niestety prawda. Sam niestety należę do takich ludzi. Na swoim 3DS'ie gram z wyłączonym efektem 3D lub czasem go włączę na chwilę, ale bardzo szybko męczy mi oczy i po jakimś czasie zaczyna mnie boleć głowa.
Z Virtual Boyem mam w sumie podobnie, tylko, że tam dochodzi jeszcze to, że wyświetlacz jest monochromatyczny przez co oczy bolą mnie znacznie szybciej (do tego obraz z czasem zaczyna się rozmywać).

Nie widzisz żadnych skarg, bo omówiliśmy temat zaraz po premierze konsoli. Jako, że nic się nie zmieniło to nie ma już co pisać. No chyba, że chcesz żebym codziennie umieszczał na forum posta "nadal męczą mi się oczy i boli mnie głowa po graniu z efektem 3D" :P

Nie wiem od czego to jest zależne, może od tego, że mam astygmatyzm albo takie po prostu uwarunkowanie genowe. Za około rok będę miał operację laserową, wtedy napiszę wam czy coś się zmieniło w tej materii. Póki co zostaje mi oglądanie filmów w 2D bo po 3D także boli mnie głowa (czasem go nawet nie widzę) już nie mówiąc o IMAX'ie, po którym mam cały dzień do kitu.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: GRAnith w Marzec 11, 2014, 15:49:13
mingan, jak tak patrzę to odnoszę wrażenie, że to prowokacja Mordena by Lampros przyznał się, że nigdy nie korzystał z Virtual Boya. :p
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 16:15:46
Nie widzisz żadnych skarg, bo omówiliśmy temat zaraz po premierze konsoli.

Mowiac o skargach mialem na mysli odwiedzane przeze mnie zakatki internetu, nie tylko forum GBF. Problemy zwiazane z 3D byly goracym tematem na piec minut, a teraz wszystkim przeszlo, a przeciez sa osoby, ktore 3DS'a nigdy wczesniej nie mialy. Inna sprawa, ze sa osoby, ktore przez chorobe lokomocyjna nie moga grac w FPS'y, o czym rowniez zbyt czesto sie nie mowi, bo zadna to goraca nowinka zwiazana z premiera nowej konsoli.

Cytuj
mingan, jak tak patrzę to odnoszę wrażenie, że to prowokacja Mordena by Lampros przyznał się, że nigdy nie korzystał z Virtual Boya.

Lub przyznal sie w co i ile gral, bo opinie o skutkach grania ma wyrobiona, wiec chcialbym sie dowiedziec na czym ja wyrabial. Jesli jest cos, czego nie lubie, to owczy ped w odniesieniu do sprzetow i gier. Na ktorymkolwiek z wiekszych serwisow pojawi sie kolejny Top Ten, wymieniajacy najgorsze konsole swiata, i kazdy juz wie, ze N-Gage to skonczony szajs, gra na Virtual Boy'u to praktycznie lobotomia, a Wii U to porazka, bo sprzedalo sie tylko iles tam milionow, a nie gazylion kwadrylionow.

Zawsze przypomina mi sie historia z naszego, polskiego podworka. Lata temu w Neo, Gulash ocenil gre Chameleon Twist na bodajze -1, w skali od 1 do 10. Tym samym napietnowal ja na i ludzie, ktorzy Nintendo 64 nie widzieli na oczy, bo konsola ta nie byla wtedy zbyt popularna, jechali po niej, powtarzajac opinie Gulasha niczym papugi. Taki sam efekt maja te wszystkie listy Top Ten. Kazdy wie, ze najwiekszym szajsem na Atari 2600 byla gra E.T. a na N64 gorszy od Chameleon Twist moze byc tylko Superman. Jesli ktos mowi o bolu glowy i zmeczeniu, odnosi sie do czegos, co jest bardzo indywidualne, tak jak zmeczenie oczu w przypadku 3DS'a. Ja na przyklad problemow z 3D nie mam i czesto podkrecam efekt praktycznie do oporu.

Zrodlem tego typu opinii powinny byc wlasne doswiadczenia, a nie wiecznie umacniany stereotyp. Dlatego poprosilem o sprecyzowanie tytulu i czasu, po jakim bol glowy u Lamprosa wystapil.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 11, 2014, 16:25:41
Co do operacji laserowej, to nie chcę Ci niszczyć nadziei, ale ją miałem (miałem zarówno + wadę jak i astygmatyzm +) i niestety od efektu 3d nadal głowa potrafi boleć. Możliwe, że to jest od wady wzroku w ogóle niezależne... prędzej bym strzelał w coś pokroju "choroby morskiej" dla mózgu.

Czy ja wiem, czy można powiedzieć, że się w nią nagrałem... raczej nie. Grałem na niej z jakieś 30 min. i to w sporym harmiderze... w Tetrisa (tego w takim sześcianie jakby) i Vertical Force.

Nie zmienia to jednak faktu , iż według mojej prywatnej (na nikim niczego nie wymuszam) opinii to jest beznadziejna konsola. Z wielką jednak chęcią bym pograł w te gry, jak już pisałem, na telewizorze z okularami 3D / albo np. na Oculus Rift. (ciekawi mnie ten sprzęt, bo ponoć jest łaskawszy dla naszej głowy :) )
https://www.youtube.com/watch?v=3q_mgIlN0_Q

Nie rozumiem Cię Morden... nigdy nie posiadałem na własność np. GB Micro, a uważam, że to świetna konsola... czy to jest coś innego, aniżeli moja negatywna opinia odnośnie Virtual Boy'a?

Odnośnie emulacji w Retronie i przekłamań... jest już sporo materiału odnośnie działania konsoli. Pewność człowiek uzyska dopiero po premierze, to nie ulega wątpliwości... ale sądzę, że przeceniasz te problemy w emulacji gier nieco na wyrost. Niemniej mnie zaciekawiłeś... zwłaszcza z tymi problemami z emulacją MD. Masz może jakiś ciekawy artykuł, albo porównanie (zaznaczenie) przekłamań ?
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Antari w Marzec 11, 2014, 17:06:52
Tak przy okazji, ciekaw jestem ile osob z forum poczulo sie gorzej podczas zabawy z 3DS'em. Kiedys temat ten byl dosc glosny, ale od dawna nie widzialem zadnych skarg. Jesli wierzyc niektorym zrodlom, problem byl na tyle powazny, by posiadacze 3DS'a chcieli go zwrocic.

Powodów jest kilka oto niektóre z nich:

-> Minęła moda na 3D, zarówno w kinach jak i elektronice.

-> Ludzie coraz częściej grają z pełnym wyłączeniem efektu 3D. Osobiście nie pamiętam już kiedy grałem z włączonym efektem 3D, jedyną pozycją którą przeszedłem w całości był SML3D. W przypadku reszty pozycji które posiadam, praktycznie nigdy go nie włączam. Zmęczenie po dłuższej sesji jednak występuje, zwłaszcza jeżeli ktoś pracuje cały dzień na komputerze. W moim przypadku nie ma mowy o bólach głowy czy zawrotach/wymiotach, niemniej występuje pewien drobny dyskomfort, na który szczerze mówiąc nie mam ochoty. A to tylko czubek góry lodowej, bowiem po włączeniu 3D w niektórych pozycjach mają miejsce spore dropy animacji i inne przypadłości. Zdecydowanie zabawa tylko dla fanów technologii 3D.

-> Nintendo wypuściło nową wersję konsoli pozbawioną efektu 3D -> 2DS.

-> Nintendo przestało rozwijać zastosowanie efektu 3D w grach (np. NSMB2, Pokemon X/Y). Służy on już jedynie podtrzymaniu tradycji i jest dodawany troszkę "na siłę" poprzez dodanie efektu "głębi". Próżno szukać twórczego zastosowania tej technologii, które było obiecywane na zapowiedziach. Moje zdanie na ten temat i jednocześnie prognoza na przyszłość jest takie, że koncern będzie się powolutku wycofywał z tematu (czego przejawy można już zaobserwować), a pod koniec generacji doświadczymy już gier, w których 3D będzie zupełnie marginalnym "gimmickiem".

-> Tak jak pisze Mingan. Ile można dyskutować o tym samym? Tak samo nie można się wzburzać na myśl o pękających zawiasach w DS Lite, bo przecież wszyscy wiemy, że pękają one naturalnie, wręcz z automatu niezależnie od użytkownika, eksploatacji i tego, czy obudowa jest oryginalna czy podrobiona. Niemniej nie można bagatelizować problemu bowiem uczucie dyskomfortu przy oglądaniu efektu 3D występuje u znacznej części użytkowników systemu. Na każdej grze na ten system można przeczytać ostrzeżenie aby robić przerwy w trakcie gry w 3D. Ostrzeżenia łudząco podobne do tych o epilepsji, którą mogą spowodować szybko wyświetlające się obrazy i migające elementy, zamieszczanych w praktycznie każdym manualu gry na konsole. A istnienia owego zjawiska nikt nie neguje. Nie doczytałem się jeszcze natomiast informacji (na pudełku z konsolą, w manualu) o tym, że nieumiejętne otwieranie konsoli DS Lite może spowodować uszkodzenie zawiasów dlatego wciąż ciężko mi uwierzyć, że występowanie owego problemu jest naturalne. Ale to temat na inną dyskusję :)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: inlagd w Marzec 11, 2014, 17:28:39
Masakryczna pikseloze i przecietnosc obliczeniowa 3DSa, czyli generalnie rzecz ujmujac, grafike, ratuje jedynie tryb 3D, ktory bardzo sprytnie ja ukrywa/rozmywa/odwraca od niej uwage. Nie uzywam w ogole 3DSa z wylaczonym 3D.

Przytoczone powyzej NSMB2 wyglada o niebo lepiej w 3D, efekt pomaga stworzyc bardzo przyjemna paralakse i tla zupelnie pozbawione pikselozy. Czesciowe 3D w Pokemonach X/Y to z kolei sztuczka majaca przedluzyc zywotnosc baterii. Nintendo zaryzykowalo, rozumiem ich dobre intencje, ale to pomylka, poza walkami gra wyglada okropnie. W sumie to Pokemony nigdy jeszcze nie powalaly wizualnie, a teraz im bonusowo usuwaja 3D.

2DS to nie jest potwierdzenie tez Antariego, tylko produkt dla malych graczy, ktorym oficjalnie jest odradzane 3D. Rodzice moga kupic tansza konsole bez funkcji, ktora i tak trzeba wylaczyc. Jest korzysc dla Nintendo, jest i korzysc dla kupujacego konsole rodzica. Pozostali cioraja w 3D. Poza Antarim oczywiscie. ;)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 17:35:38
Grałem na niej z jakieś 30 min. i to w sporym harmiderze... w Tetrisa (tego w takim sześcianie jakby) i Vertical Force.

Glowa rozbolala?

Cytuj
Nie rozumiem Cię Morden... nigdy nie posiadałem na własność np. GB Micro, a uważam, że to świetna konsola... czy to jest coś innego, aniżeli moja negatywna opinia odnośnie Virtual Boy'a?

Oczywiscie, ze tak. Patrzac na sama konsole mozesz ocenic, czy ta jest atrakcyjna wizualnie i do pewnego stopnia ocenic mozesz praktycznosc jej obslugi. Nie mozesz jednak twierdzic, ze konsola wywoluje bol glowy i zmeczenie, jesli sam tego nie doswiadczyles. Wlasnie dlatego jako przyklad podalem 3DS'a, ktorego efekt 3D moze, ale nie musi, miec negatywny wplyw na niektorych graczy.

Cytuj
Odnośnie emulacji w Retronie i przekłamań... jest już sporo materiału odnośnie działania konsoli. (...) sądzę, że przeceniasz te problemy w emulacji gier nieco na wyrost.

Nigdy nie mowilem, ze niedoskonalosci beda problemem dla uzytkownikow konsoli. Wspominajac o niedoskonalosciach emulacji ogolnie, chcialem podkreslic paradoks, jakim jest emulowanie fizycznych nosnikow w odniesieniu do emulowania obrazow gier.

Cytuj
Niemniej mnie zaciekawiłeś... zwłaszcza z tymi problemami z emulacją MD. Masz może jakiś ciekawy artykuł, albo porównanie (zaznaczenie) przekłamań?

Nie mam pojecia, czy ktos napisal o tym jakis konkretny tekst, wiec rownie dobrze sam mozesz takiego poszukac. W miedzyczasie moge cisnac szybkimi przykladami. Jednym jest wspomniane demko na MegaDrive (http://blipme.blogspot.se/2013/08/rok-temu-grupa-titan-rozlozyla-mnie-na.html), drugim calkiem swieze demko na Commodore 64 (http://csdb.dk/release/?id=129090).

W przypadku Overdrive, autorzy stworzyli specjalne wersje dema, napisane z mysla o roznych emulatorach [w paczce v1.1 Final, w podkatalogu "fixed for emulators" znajdziesz osobne wersje dla Genesis Plus GX, GENS, Kega i Regen]. Wersje zoptymalizowane pod emulatory nie beda dzialac poprawnie na konsoli, poniewaz optymalizacje na sztywno przypisane sa konkretnym ulomnosciom obecnym w konkretnych emulatorach.

Musik Run/Stop odgrywa wysokiej jakosci sample, z ktorymi emulatory sobie nie radza. Odpal demko pod dowolnym emu i porownaj wystep chorku i nastepujacy po nim spiew z klipem (http://youtu.be/K48sUXrf0qw?t=3m18s).
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Marcin w Marzec 11, 2014, 18:10:25
-> Ludzie coraz częściej grają z pełnym wyłączeniem efektu 3D. Osobiście nie pamiętam już kiedy grałem z włączonym efektem 3D

No ale przecież to nie są ciągle Ci sami ludzie, nowi użytkownicy kupują wciąż 3DSy ale jakoś nie narzekają na ból głowy masowo.

Na każdej grze na ten system można przeczytać ostrzeżenie aby robić przerwy w trakcie gry w 3D. Ostrzeżenia łudząco podobne do tych o epilepsji

W instrukcji do DSa pisze żeby stylusa za długo nie trzymać bo materiał może być dla niektórych szkodliwy :3

Epilepsja to też śmieszny temat. Kiedyś modny i rozdmuchany, a od tamtego czasu ilość ujęć na sekundę się znacząco w telewizji zwiększyła - natomiast fala epilepsji nie napłynęła (ani ostrzeżeń o nich). Ot ciekawostka która bardzo mnie intryguje.

Co do tematu ja należę do szczęśliwych ludzi którzy nie mają problemu z efektem 3D. W konsoli mam go włączonego zawsze na prawie maximum i nigdy nie wyłączam bo nie widzę potrzeby. Chętnie pograłbym na Virtual Boy'u zawsze miałem wrażenie że sprzęt przypadł by mi do gustu.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Lampros w Marzec 11, 2014, 18:21:42
Glowa rozbolala?

Rozbolała, ale to nic dziwnego, gdyż boli po godzinie na 3DS... a na takim Avatarze w kinie dosłownie zanim jeszcze się reklamy skończyły bolała... o dziwo za to na Sony Bravia, którego mam w chałupie nie bolała jeszcze... stąd też skądinąd moje zainteresowanie VB na TV.

Epilepsja to też śmieszny temat. Kiedyś modny i rozdmuchany, a od tamtego czasu ilość ujęć na sekundę się znacząco w telewizji zwiększyła - natomiast fala epilepsji nie napłynęła (ani ostrzeżeń o nich). Ot ciekawostka która bardzo mnie intryguje.

No przecież właśnie z racji większej częstotliwości tych ataków będzie właśnie mniej... to nie jest bilet w jedną stronę z tego co pojmuje... a raczej konkretny zakres częstotliwości, który może wywołać atak... Zwiększenie częstotliwości powoduje jedynie bardziej płynny / niezauważalny na naszego oka / mózgu efekt.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Antari w Marzec 11, 2014, 18:43:25
No ale przecież to nie są ciągle Ci sami ludzie, nowi użytkownicy kupują wciąż 3DSy ale jakoś nie narzekają na ból głowy masowo.

Przyczyn może być wiele, jedne z nich napisałem już wyżej - moda na 3D minęła, co drugi tytuł nie zawiera już frazy 3D (jak było w pierwszych latach 3DS'a), zapowiedzi nowych gier nie czarują "wspaniałym efektem 3D". Nie jest on też wymieniany na pierwszym miejscu jak bywało kiedyś. Jeżeli ktoś nie wierzy to poproszę przykłady gier zapowiedzianych na 2014 rok, w których 3D jest główną kartą przetargową. Nawet wydane pod koniec 2013 roku, Pokemony czyli chyba najważniejsza obecnie seria Nintendo na przenośkach, stawiała na inne elementy (Mega-evo). To w połączeniu z wypuszczeniem nowej linii handheldów 2DS i ich rosnącą popularnością może być przyczyną dlaczego MASOWO ludzie nie skarżą się na ból głowy. Tak jak pisałem objawy są różne, myślę, że większość odczuwa jednak mniejszy (zmęczenie, suchość oczu) lub większy (bóle głowy, nudności) dyskomfort. Wszystko zależy oczywiście od czasu gry, czy gramy kilka minut dziennie, czy parę godzin. Narzekanie na te objawy też przestało być modne, więc większość takich osób po prostu wyłącza efekt 3D i gra dalej :)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: inlagd w Marzec 11, 2014, 19:16:30
"Moda na 3D minela", "rosnie popularnosc 2DSa", "wiekszosc osob wyłacza efekt 3D" itp.

To sa tezy, a nie fakty. Oczywiscie moga byc prawdziwe, jesli tylko przedstawisz konkretne dane i statystyki, ktore je potwierdzaja. Nie raz pytales innych o takie motywowanie swoich twierdzen, wiec powinienes byc przygotowany na obrone wlasnych. :)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: mingan w Marzec 11, 2014, 19:48:21
Inglad, w okresie premiery 3DS'a internet został dosłownie zalany opiniami o dyskomforcie podczas grania. Teraz gdy ktoś takowy odczuwa, to albo o tym wiedział albo sobie wklepuje w necie i ma tony informacji. Wątpię by ktoś kto dostaje w twarz takim morzem informacji dowaliłby jeszcze swoją cegiełkę (a jak dowala to i tak w tym morzu ona ginie).


Co do telewizora, Lampros ja także nie odczuwam dyskomfortu przy oglądaniu filmów na telewizorach z 3D. Sam takowego nie posiadam (bo i po co) ale u znajomego oglądałem film i było całkiem przyjemnie.
P.S. też byłem na Avatarze i miałem podobnie. Już nie wspominam o IMAX'owym podwodnym świecie z którego jak wyszedłem to znajomi zastanawiali się czy karetkę wzywać (światłowstręt, ból głowy jakbym nawalał z dobre pół godziną czachą o beton i lekkie mdłości).
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 21:33:30
Minela moda na 3D, zarówno w kinach jak i elektronice.

Chyba w Legalowie, bo moje kino miesiac w miesiac wyswietla nowe filmy w 3D. Jesli moda na trojwymiar minela, skad biora sie te wszystkie filmy?

Cytuj
Ludzie coraz czesciej graja z pelnym wylaczeniem efektu 3D.

Kim sa ci "ludzie"? Ja 3D podkrecam, Inlagd najwyrazniej tez, Keitaro rowniez. Poza tym, po to mamy mozliwosc regulowania intensywnosci efektu, by ci, ktorzym 3D wypala oczy, kasuje blednik i wywraca zoladek na lewa strone nie musieli stawiac czola pelnej mocy.

10 Pelna moc jest dla prawdziwych mezczyzn.
Cytuj
Osobiscie nie pamietam juz kiedy gralem z wlaczonym efektem 3D

20 GOTO 10
Cytuj
co drugi tytuł nie zawiera już frazy 3D (jak było w pierwszych latach 3DS'a)

Nie bylo az tak zle. Poza tym nalezy pamietac, ze wiele japonskiech gier nie posiadalo w tytule "3D", ktore dodawano wypuszczajac je na "nasz" rynek. Dodatkowo wiele gier doczekalo sie portow z innych konsol, i w takich przypadkach 3D bylo praktycznie jedynym atutem oraz znakiem odrozniajacym port od oryginalu [Crush 3D, Rayman 3D itp.]. Jesli chodzi o nazewnictwo, analogiczna sytuacja miala miejsce w przypadku Nintendo 64. Tytulow z koncowka 64 bylo sporo, ale bez przesady.

O negatywnych skutkach korzystania z 3D wspomnialem dlatego, ze jak juz mowilem, od dawna nie widzialem zadnych skarg, a odwiedzajac rozne fora napotykam na wypowiedzi ludzi, ktorzy 3DS'a dopiero sobie sprawili. Ostatnio pojawil sie kolezka rozwazajacy zakup 3DS'a lub PS Vita. Jesli zdecyduje sie na 3DS'a, zapytamy, jak reaguje na 3D.

Cytuj
Już nie wspominam o IMAX'owym podwodnym świecie z którego jak wyszedłem to znajomi zastanawiali się czy karetkę wzywać (światłowstręt, ból głowy jakbym nawalał z dobre pół godziną czachą o beton i lekkie mdłości).

Przetestuj prochy na chorobe lokomocyjna, bo taka reakcja to lekkie przegiecie. Tak sie sklada, ze na Podwodnym Swiecie bylem, i bawilem sie doskonale. Woda siegala mi podbrodka. Wyszedlem zadowolony i wrocilem na film o Nowym Jorku.

Trzeci wymiar w znanej nam obecnie postaci zdazyl juz nieco spowszedniec, ale moim zdaniem nadal trzyma sie dobrze. Marvelowskich filmow bez 3D sie nie robi, podobnie z innymi produkcjami stawiajacymi na porzadne efekty. W pelnym efektow kinie fantastycznej akcji wyjatkami sa filmy pozbawione 3D. Blomkamp 3D nie lubi, to sobie Elysium w 2D nakrecil, ale Marvel filmu bez 3D nie wypusci.

Nowe 300 jest w 3D, Hobbit, 47 Ronin, I, Frankenstein, RoboCop, nadchodzaca Godzilla, X-Men: Days of Future Past, Transformers, Guardians of the Galaxy, The Amazing Spider-Man 2 i cala masa innych. 3D wyszlo z IMAX'ow i trafilo do wszystkich kin. Spowszednialo, owszem, ale nadal jest jakas tam atrakcja, za ktora ludzie sa sklonni zaplacic, bo bilet na film w wersji 3D jest przeciez nieco drozszy. Gdyby 3D nikogo nie interesowalo, byloby nieoplacalne, a co za tym idzie, studia nie ladowalyby w nie pieniedzy.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Bart w Marzec 11, 2014, 21:57:04
bilet na film w wersji 3D jest przeciez nieco drozszy
W tej chwili zapłacisz raz, dostaniesz własne okulary polaryzacyjne wielokrotnego użytku i następne razy płacisz już tyle samo, co za 2D. "Dopłata 3D" to przecież tylko umożliwienie skorzystania z okularów, w tej chwili ich sprzedaż. Wraz z wprowadzeniem tej nowej technologii donnormalnych kin oferujących 3D, jakość okularów (ale też ich cena) znacznie spadły. Czy to lepiej nie wiem.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Antari w Marzec 11, 2014, 22:29:47
W Polsce sytuacja wygląda tak, że często wersja 2D filmu po prostu nie istnieje, mimo, że na świecie można bez problemu obejrzeć taką wersję. Nie wiem jaka jest tego przyczyna dokładnie (Morden na pewno wie, bo jakże by nie wiedział), ale podejrzewam, że jest to celowy zabieg w celu przymusowego wtłoczenia technologii i uczynienia z niej "jakiegoś tam" standardu. Niestety swego czasu zmuszony byłem odpuścić seans Avengers, które wyświetlane było tylko w 3D, mimo iż w innych kinach na świecie wersja 2D była dostępna. Z kin 3D w PL chyba jedynie IMAX jest wart uwagi. Reszta Heliosów, Cinemacity i Multikin jest niestety tragiczna, jakość wykonania okularów po prostu śmieszna. Że już nie wspominam o kinach w małych miasteczkach, które zaliczyły "upgrade do 3D". IMAX jest tylko w kilku miastach w PL, co ogranicza jego dostępność. Dobrze też poczytać rożne wątki na filmwebie dotyczące aktualnych premier. Ludzie często tworzą wątki w których po prostu wypisują w jakim kinie, w jakim mieście można obejrzeć dany film w 2D. Ostatnio byłem na The Hobbit: The Desolation of Smaug w 2D kilka dni po premierze i sale nie świeciły pustkami. Na seans w 3D idę tylko gdy bardzo zależy mi na filmie i nie ma dostępnej wersji 2D. Często brak wersji 2D przesądza ostatecznie o wyjściu do kina :)
Nota bene miło wspominam pokaz Nosferatu z 1922 przy akompaniamencie żywej orkiestry, który odbył się jakiś czas temu w Czeskim-Cieszynie w malutkim kinie na uboczu. Wstęp wyszedł niecałe 6 zł :)
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 11, 2014, 23:24:39
W Polsce często wersja 2D filmu po prostu nie istnieje, mimo, że na świecie można bez problemu obejrzeć taką wersję. (...) podejrzewam, że jest to celowy zabieg w celu przymusowego wtłoczenia technologii

Powiedzialbym, ze gdy nie wiadomo o co chodzi, zwykle chodzi o pieniadze, ale zaczela mnie zastanawiac praktyka sprzedawania okularow, przez co bilety na filmy w 3D nie sa drozsze. Wszystkie kina tak robia? U mnie okulary sa aktywne, wiec sprzedawanie ich byloby troche bez sensu.

Nie wiem jaki procent kin w Polsce nie obsluguje 3D, ale technologia na rynku obecna jest juz kilka ladnych lat. IMAX'ow nawet nie licze. Jesli wiec celem bylo przymusowe wprowadzenie technologii na rynek, zostal on osiagniety.

Przegladajac dane statystyczne MPAA wyczytalem, ze pieniadze zarobione na filmach 3D stanowia jakies 20% rocznego przychodu, poczawszy od 2010. Szal na 3D zaczal sie rok wczesniej, czego dowodem jest skok przychodow z 2% w 2008, do 10% w 2009.

Ciezko mi powiedziec jak przelicza sie to na polskie realia, ale 3D weszlo i szybko nie wyjdzie. Przegladajac program kinowy widze opcje 2D, choc przyznam, ze nie zwracam uwagi, czy absolutnie kazdy film oferowany jest w obu standardach. Bedac okularnikiem nie jestem wniebowziety, gdy na wlasne okulary mam zakladac kolejne, ale dobre 3D nie jest zle.

Zeby bylo zabawniej, w Azji 3D przyczynilo sie do jakiegos tam spadku piractwa, byc moze chwilowego. Jak w Azji jest, wiadomo. Film wchodzi do kin, a fabryki juz szykuja tasmy produkcyjne, wysylajac rownoczesnie kamerzystow w plener. Filmow 3D sfilmowac sie nie da, wiec ci, ktorym nie chcialo sie czekac na wersje BluRay, zaczeli chodzic do kin.

Jak by nie bylo, ja nie narzekam. Gdy kupilem sobie TV obslugujacy 3D, trojwymiarowych filmow ogladalem wiecej. Dzis juz mi sie nie spieszy, ale filmy w 3D nadal kupuje, choc Gatsby poczekal sobie kilka tygodni zanim wepchnalem go do odtwarzacza, a nowy Wolverine nadal czeka.

Na X360 w okularach ukonczylem cale Gearsy 3, i to podczas trzech dlugich posiedzen, ignorujac zupelnie wszystkie zalecenia. Oczy na szczescie nie ugotowaly mi sie na twardo, bo za twardy na to jestem [poza oczami]. Chcialbym, by wiecej gier obslugiwalo 3D, ale nikomu nie chce sie go implementowac. Mimo wszystko ciesze sie, ze mialem mozliwosc pograc w 3D w Puppeteer, bo w przypadku tej gry to naprawde swietny dodatek. Mam tez nadzieje, ze tworcy gier na 3DS'a nie przestana z opcji 3D korzystac, bo ludzi, ktorym 3D nie robi krotkiego spiecia jest chyba wiecej.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Antari w Marzec 12, 2014, 10:49:37
Powiedzialbym, ze gdy nie wiadomo o co chodzi, zwykle chodzi o pieniadze, ale zaczela mnie zastanawiac praktyka sprzedawania okularow, przez co bilety na filmy w 3D nie sa drozsze. Wszystkie kina tak robia? U mnie okulary sa aktywne, wiec sprzedawanie ich byloby troche bez sensu.

Na bank nie wszystkie. W Heliosie do którego chodzę nie stosują takich praktyk, okulary są wypożyczane i trzeba je oddać pod koniec seansu.

Przegladajac dane statystyczne MPAA wyczytalem, ze pieniadze zarobione na filmach 3D stanowia jakies 20% rocznego przychodu, poczawszy od 2010. Szal na 3D zaczal sie rok wczesniej, czego dowodem jest skok przychodow z 2% w 2008, do 10% w 2009.

Trzeba niestety brać tutaj pod uwagę wspomniany przeze mnie fakt, że czasami wersja 3D to jedyna wersja. Zatem idąc tym tokiem myślenia gdyby wersja 2D była jedyną wersją zyski z 2D mogłyby być podobne, choć niekoniecznie. Oczywiście mowa tu o sytuacji jaka miała miejsce kilka lat wstecz, czyli tzw. modzie na 3D, gdzie w tytule każdego filmu musiało się znaleźć 3D. Zupełnie zrozumiałe wydaje mi się, że między rokiem 2008-09 wystąpiła tak różnica w wysokości przychodów, wiele osób wygramoliło się do kin tylko po to żeby zobaczyć tę "rewolucję". Dziś technologia jak to ładnie określiłeś "spowszedniała" (ja użyłem synonimu nieco bardziej ostrego), nikomu z bogatych, modnych znajomych nie zaimponujesz mówiąc, że oglądałeś film w 3D. Biednym i niemodnym też nie. Raczej nie ma szans, na to że 3D wyjdzie z kin, zresztą nigdy nie twierdziłem, że tak będzie. Jeżeli tak to zrozumiałeś, to błędnie :) 5 minut efektu 3D już przeminęło, technologia będzie coraz lepsza a rozwiązania wygodniejsze, ale nie ma co liczyć na boom podobny do tego sprzed kilku lat. Informacje o 3D nawet w wielkich produkcjach na licencji Marvela jak The Amazing Spider-Man 2, są już prezentowane tylko malutkim napisem na końcu trailera. Osobiście cieszę się, że wreszcie mamy ten etap "ekscytacji 3D" za sobą. Bo drażnił mnie niemiłosiernie.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 12, 2014, 11:26:11
Raczej nie ma szans, na to że 3D wyjdzie z kin, zresztą nigdy nie twierdziłem, że tak będzie. Jeżeli tak to zrozumiałeś, to błędnie

Pisales, ze 3D wyszlo z mody. Gdy odziez wychodzi z mody, przestajemy ja nosic, wiec analogicznie, gdy 3D wychodzi z mody, przestajemy je ogladac. Tak to zrozumialem. Dodatkowo wyjscie 3D z mody podkreslales rosnaca popularnoscia 2DS'a, ale mniejsza z tym. To, ze poczatkowy zachwyt minal, wiemy wszyscy.

Technologia 3D, mimo ograniczen, wykorzystywana moze byc na wiele sposobow. Doskonalym przykladem pomyslowego jej zastosowania jest gra multi na jednym TV (http://youtu.be/do-ae_u6guI). W ustawieniach 3D wybieramy dzielenie poziome lub pionowe i voilà, modyfikujac dwie pary okularow tak, by oba szkla mialy te sama polaryzacje, grac mozemy na pelnym ekranie, nie widzac rownoczesnie tego, co robi druga osoba patrzaca na ten sam ekran.

Problem w tym, ze niewazne jak genialne sa takie rozwiazania. Ludzie sa znudzeni i niechetni. Sukces Wii minal, co odbilo sie na PS Move. Macane ekrany to norma, wiec nikogo nie kreci Wii U. Kinect tez juz byl, wiec nikt nie chcial kolejnego. 3D spowszednialo, wiec po co inwestowac czas i pieniadze w jego implementacje w grach. Gracze jako ogol sa rozkapryszonym dzieckiem, ktoremu przed nosem machac trzeba coraz to nowszymi zabawkami, bo po minucie sie nudzi i zaczyna beczec.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Antari w Marzec 12, 2014, 15:51:23
Pisales, ze 3D wyszlo z mody. Gdy odziez wychodzi z mody, przestajemy ja nosic, wiec analogicznie, gdy 3D wychodzi z mody, przestajemy je ogladac. Tak to zrozumialem. Dodatkowo wyjscie 3D z mody podkreslales rosnaca popularnoscia 2DS'a, ale mniejsza z tym. To, ze poczatkowy zachwyt minal, wiemy wszyscy.

Mogę ci przetłumaczyć co znaczy wyrażenie "wyjść z mody" z polskiego na polski. Oznacza to to, że dana rzecz nie jest już popularna tak jak kiedyś. Co z tym faktem zrobisz to już twoja sprawa. A oznacza to ni mniej ni więcej, że nie zabłyśniesz przed znajomymi ekscytując się po wspaniałym seansie w kinie 3D. A jeszcze parę lat temu na ludzi to działało i wychodzili z zachwytu. Niemniej chodzić do kin możesz i nikt ci nie zabroni, tak samo jak nosić niemodnych ubrań :) Dziś tak jak mówię czasami nie mamy wyboru i dostępna jest tylko wersja 3D. Wśród znajomych nie spotkałem się już z komentarzami na temat wspaniałych i innowacyjnych efektów 3D, a bardziej z komentarzami na temat fabuły, postaci, aktorów, niewygodnych okularów i zmęczonych oczu itd. Może w twoich kręgach jest inaczej i nadal 3D uchodzi za nowość?

A gracze z reguły lubią... grać. Problem w tym, że gracze nie są już podstawowym targetem koncernów, liczą się głównie osoby jakie można pozyskać spoza branży. A takie najłatwiej złapać na jakiś innowacyjny gimmick, który ubarwi ich szare życie.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 12, 2014, 18:48:41
nikomu z bogatych, modnych znajomych nie zaimponujesz mówiąc, że oglądałeś film w 3D
Cytuj
nie zabłyśniesz przed znajomymi ekscytując się po wspaniałym seansie w kinie 3D.

Nie wiem jak ty, ale ja do kina chodze dla siebie, nie po to, by imponowac "bogatym, modnym znajomym". Poza tym, bogatym znajomym ciezko zaimponowac kupujac bilet do kina, chyba ze kino to jest na ksiezycu.

Cytuj
Może w twoich kręgach jest inaczej i nadal 3D uchodzi za nowość?

Uszczypliwym mozesz byc, prosze bardzo, tylko jak ta uwaga ma sie do mojej wczesniejszej wypowiedzi, w ktorej napisalem, ze 3D spowszednialo?

Cytuj
Problem w tym, że gracze nie są już podstawowym targetem koncernów, liczą się głównie osoby jakie można pozyskać spoza branży.

Bzdura. Poszerzenie bazy zawsze jest celem, ale na pewno nie glownym. Rozumiem, ze te wszystkie kontynuacje i brak przelomowych rozwiazan w przypadku Xbox One i PS4 to proba zwabienia nowej klienteli.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: mingan w Marzec 12, 2014, 21:23:58
Panowie, proponuję tylko przenieść posty do osobnego tematu, bo już dość daleko odeszliśmy od Virtual boy'a.

Morden, zgadza się, że jako dziecko chorowałem na chorobę lokomocyjną (pozbyłem się jej wraz z tym jak kupiłem auto i zacząłem jeździć samemu). Niestety branie proszków przed seansem mija się z celem. Aviomarin, który jest najlepszy tego typu specyfikiem, działa bardzo silnie usypiająco i otępiająco. Ja po jeden tabletce mam dzień w plecy. Inne specyfiki są oparte na suszu z imbiru, ale na mnie (i każdą osobę, którą znam i miała takie problemy) one nie działają.

3D unikam i naprawdę nie brakuje mi tej technologii. Nawet kiedy widzę efekt 3D, nie robi on na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Znacznie bardziej kręci mnie wirtualna rzeczywistość niż jakieś takie pseudo "wychodzenie z ekranu". Tym samym, nie zgadzam się z dość powszechnym poglądem jakoby wprowadzenie technologii 3D, było tak ważne dla kinematografii jak wprowadzenie dźwięku czy koloru.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: Morden w Marzec 12, 2014, 21:44:55
jako dziecko chorowałem na chorobę lokomocyjną (pozbyłem się jej wraz z tym jak kupiłem auto i zacząłem jeździć samemu).

Na zawsze? Slyszalem, ze osoby z choroba lokomocyjna czuja sie dobrze podczas kierowania pojazdem, ale gdy sa pasazerami dolegliwosci wracaja. Pytam z ciekawosci, bo o braku problemow za kierownica slyszalem wielokrotnie, ale nie wiazalo sie to nigdy z pelnym wyleczeniem choroby lokomocyjnej.

Cytuj
3D unikam i naprawdę nie brakuje mi tej technologii. Nawet kiedy widzę efekt 3D, nie robi on na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia.

Efekt efektowi nierowny. Wiele filmow kreconych jest w 2D. Trojwymiar dodawany jest cyfrowo, w pozniejszym stadium produkcji. Filmy, ktore nakrecona systemami 3D robia lepsze wrazenie. Dla przykladu, Prometheus w 3D kasuje marvelowskie filmy. Trojwymiar nie jest symulowany i wyglada rewelacyjnie. To oczywiscie tylko moje zdanie, ale zauwazylem, ze gdy 3D w jakims filmie robi na mnie wieksze wrazenie, okazuje sie, ze film byl krecony w 3D, a nie uzdatniany.

Cytuj
Znacznie bardziej kręci mnie wirtualna rzeczywistość niż jakieś takie pseudo "wychodzenie z ekranu".

Tak ma chyba kazdy. Problem w tym, ze to droga technologia. Na dodatek do twarzy przymocowac musimy sobie kredens, w ktorym miesci sie cala ta fabryka cudow. Ja nadal czekam na hologramy. Moga byc nawet takie w monitorach, jak te z Paycheck (http://youtu.be/J4op-K_4s6o).

Szybka edycja - Chcialem, lecz zapomnialem wspomniec o Killzone 3. Jesli chodzi o gry w 3D, to zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji. Ilosc detali zapiera dech w piersiach. Efekty swietlne, wirujacy w powietrzu pyl, snieg, deszcz. Po prostu rewelacja. Jesli ktos chce przekonac sie do grania w 3D, proponuje zaczac od Killzone 3.
Tytuł: Odp: Virtual Boy
Wiadomość wysłana przez: mingan w Marzec 13, 2014, 09:34:41
Morden, niestety z doświadczenia już wiem, że działa to jedynie jak jestem kierowcą. Kiedy jadę na tylnym siedzeniu (zdarza mi się to raz na rok) czuję mdłości itd. ale nie tak silne jak te które miałem będąc dzieckiem. Niestety, to leży u podłoża samej choroby. Jest to brak koordynacji błędnika, oczu i kończyn. Błędnik odczuwa ruch a oczy i kończyny "odczuwają" spoczynek. No i taki bajzel informacyjny, daje unikatową możliwość zobaczenia co się jadło dzień wcześniej :P
Co do efektu 3D, nawet ten IMAX'owy nie robi na mnie aż takiego wrażenia, jak zdaje się robić na innych ludziach. Ot po prostu 3D. Bardzo za to lubię, i jak mam okazję to idę, pokazy kin 5D itd. które są często niesamowite (wtedy efekt 3D to jest coś).

Co do wirtualnej rzeczywistości, bardzo duże nadzieje pokładam w oculus rift. Grałem już na nim (niestety gra w którą przyszło mi zagrać powodowała u większości ludzi mdłości, ale podobno następny model ma już to wyeliminować) i jestem zachwycony. To jest to na co czekałem od małego. Taki niespełniony sen dzieci żyjących w latach 90.