Forum GBForever
Game Boy => Gry => Wątek zaczęty przez: nvd96 w Czerwca 11, 2013, 21:59:09
-
Czy któryś NFS na GBA jest warty uwagi?
Grałem tylko w MW, który mi się nie podobał, a inne części jak się sprawują?
-
Prawdę mówiąc na GBA NFS'y wypadają... słabo. Na moim nawet foniku z 2005go roku wyścigowe gry wypadają lepiej.
Jest to tylko moja opinia.
-
Jak wyścigi to tylko V-Rally!
-
Wszystkie ścigałki są takie sobie na GBA ze względu na ograniczenia systemu. Najlepiej prezentuje się seria GT Advance lub mało znana gierka mianowicie Tokyo Extreme Racer http://www.youtube.com/watch?v=6hNR3KLWrnI
-
Mam NFS Carbon i jest śrdni... Ale kupiłem za 3$ Colina 2... ale przyszedł na adres PayPal - czyli jeszcze w niego nie grałem. Ale zapowiada się fajnie.
-
Tylko V-Rally :) Gra się bardzo miło :)
-
Jedyne słuszne ścigałki na GBA to:
F-Zero (cała seria)
Mario Kart: Super Circuit
Karnaaj Rally (IGN (http://uk.ign.com/games/karnaaj-rally/gba-17462))
Racing Gears Advance
Polecam zwłaszcza te dwie ostatnie.
-
Wszystkie ścigałki są takie sobie na GBA ze względu na ograniczenia systemu. Najlepiej prezentuje się seria GT Advance lub mało znana gierka mianowicie Tokyo Extreme Racer http://www.youtube.com/watch?v=6hNR3KLWrnI
Serio? GT Advance jak najbardziej, ale TXR średnio mi się spodobał [patrząc na gameplay'e/screeny]. Naprawdę jest wart zagrania?
@GBM_Fan - Karnaaj Rally i Racing Gears Advance mają widok z lotu ptaka :) Dla mnie to żadne racery :D
Jeśli o mnie chodzi, to na GBA spodobały mi się:
- Colin McRae Rally 2.0 - grafika w pełnym 3D, aczkolwiek straszna pikseloza. Świetny [jak na GBA] model prowadzenia, kilka autentycznych rajdówek, niestety oprócz Colina McRae kierowcy są nieprawdziwi
- GT Advance - passwordy, save'y tylko w Japonii [Advance GT], sporo licencjonowanych samochodów i ulepszeń, wymagająca, arcade'owa ścigałka
- GT Advance 2: Rally Racing - save'y we wszystkich wersjach, zmiana motywu na rajdy, kilka autentycznych rajdówek, przyjemne, wciąż arcade'owe jeżdżenie
- GT Advance 3: Pro Concept Racing - oczywiście wszędzie save'y, powrót do konwencji wyścigów ulicznych, prawie 100 prawdziwych wozów, dużo tras, nadal arcade'owy styl
- TOCA: World Touring Cars - średnia grafika, sporo licencjonowanych wozów, trudna, raczej średnio fajna. Są lepsze
- Top Gear GT Championship - wciągająca, wiele prawdziwych torów i wozów, realistycznie oddaje sezon 2001[?] wyścigów JGTC. Całkiem przyjemna
Myślę, że w te gry warto zagrać. Naprawdę, mi grało się przyjemnie. Mam na oku jeszcze kilka, ale na razie ich nie zdobyłem.
-
Ja mogę polecić V-Rally 3, fajna grafa jak na możliwości GBA i tyle powiem, bo niezbyt znam się na tym gatunku. Z oczywistości Mario Kart: SC i konkurencyjne Crash Nitro Kart.
-
W sumie nie grałem w Tokyo Extreme Racer ale bardzo podoba mi się graficznie i koncepcyjnie. Chętnie bym przytulił jakbym gdzieś trafił na ów gierkę po taniości. Generalnie koncept wyścigów nocą po autostradach jest pewnym tematem tabu. Mało jest gier które ów temat rozwinęły, poza arcadowymi totalnie tytułami. Na GBA oczywiście arcadowa gierka, ale temat wyścigów jest fajny i dlatego sądzę że warto.
A przecież można by zrobić taki fajny sim.. Czemu się nie robi? Można spekulować tylko ;)
-
@Antari - V-Rally 3 chcę upolować od początku zbierania. Oczywiście kompletne. Do teraz nici :) Oprócz tego Need for Speed: Porshe Unleashed [nie wiem, czy warto] i jeszcze japońskie GT Advance, ale to może być trudne :) No i oczywiście Mario Kart...
@Keitaro - w takim razie ja odpuszczam. Mi taki klimat za bardzo nie pasuje. A jak chcesz tanio wyrwać, to przeszukaj eBay, powinno się coś znaleźć :)
-
Wszystkie ścigałki są takie sobie na GBA ze względu na ograniczenia systemu. Najlepiej prezentuje się seria GT Advance lub mało znana gierka mianowicie Tokyo Extreme Racer http://www.youtube.com/watch?v=6hNR3KLWrnI
Dupa, a nie takie sobie.
Wszystkie czesci F-Zero na GBA to bardzo dobre wyscigi. Mechanika wyscigow oraz grafika sa bardzo dobre w pierwszej, swietne w drugiej, a wrecz graniczace z mozliwosciami GBA w trzeciej czesci.
A poza F-Zero tym mamy jeszcze genialny Dotstream!
-
Właśnie kompletnie zapomniałem o F-Zero. Climax to chyba najnowsza część serii po dziś dzień. A do tego po angielsku mimo, że to JPN only. Kiedyś muszę znaleźć jakieś dobre promo z tą pozycją.