GBForever forum
Game Boy => Sprzęt => Wątek zaczęty przez: medalist w Lipiec 06, 2012, 09:59:50
-
Witam!
Ostatnio kupiłem na allegroszu grę na gbc obi van adventures. Skusiła mnie niska cena ( z wysyłką dałem mniej niż 10zł) a gra była opisana jako "raz działa raz nie". Oczywiście gra nie działa, jedyne co się dzieje, to pojawia napis game boy, dodam, że sprawdzałem ją na 3 różnych konsolach i na żadnej nie działa. Rozebrałem karta i wyczyściłem styki, lecz to nic nie dało. Nie pojawia się nawet napis nintendo. Znajomy poradził mi zrobić zwarcie folią aluminiową na stykach podczas uruchamiania gry i wtedy pojawił się zamazany, niekompletny napis nintendo.
Może ktoś ma jakieś pomysły? Dodam jeszcze, że gra nie ma baterii.
-
IMO to styki. Potraktuj je jakimś środkiem do zaśniedziałych elementów elektronicznych. Jak nie masz to możesz zastosować barbarzyńską metodę na scyzoryk albo delikatny papier ścierny :)
EDIT
A, jeszcze możesz spróbować podłożyć pod styki przyciętą w prostokącik kartkę papieru (najlepiej 2-3 razy złożoną). Tak żeby podnieść styki.
-
Właśnie problem polega na tym, że styki nie są zaśniedziałe, a nawet wyglądają, jakby ktoś jeździł po nich pilnikiem. Natomiast, gdy podłożyłem pod nie karteczkę, to gba wyświetlało mi "czarny prostokącik", także już mam pewność, że to styki, ale brak koncepcji co by z tym fantem dalej zrobić :(
-
Na oko mogą wyglądać OK, ale w rzeczywistości nie przewodzą. Weź scyzoryk i delikatnie po każdym styku przejedź z góry na dół. Tak jakbyś chciał coś zeskrobać.
-
To na 99% styki. Częsty problem w cartach. Miałem, a raczej mam to samo w Dexter Laboratory: Robót Rampage. Też raz działa, raz nie. Także czysc, czysc :) zobaczymy rezultat.
-
moja metoda : patyczek do uszu , zmywacz do paznokci dalej wiesz co zrobic :D
-
moja metoda : patyczek do uszu , zmywacz do paznokci dalej wiesz co zrobic :D
To nie tak. Jasne, powierzchowny brud można zmyć, ale nie jak element jest zaśniedziały. Miałem kiedyś taki kartridż do GBA, który już spisałem na starty. Wycierałem styki chyba z 10 raz izopropanolem i różnymi szmatkami/patyczkami i nic z tego. W ogóle nie chciał ruszyć. Przed wyrzuceniem tak dla pewności wziąłem scyzoryk i ze złości machnąłem ostrzem parę razy po stykach. Gra działa idealnie do tej pory ;D Później odkryłem mniej inwazyjny sposób, czyli używanie płynów Kontakt U i S.
-
moja metoda : patyczek do uszu , zmywacz do paznokci dalej wiesz co zrobic :D
To nie tak. Jasne, powierzchowny brud można zmyć, ale nie jak element jest zaśniedziały. Miałem kiedyś taki kartridż do GBA, który już spisałem na starty. Wycierałem styki chyba z 10 raz izopropanolem i różnymi szmatkami/patyczkami i nic z tego. W ogóle nie chciał ruszyć. Przed wyrzuceniem tak dla pewności wziąłem scyzoryk i ze złości machnąłem ostrzem parę razy po stykach. Gra działa idealnie do tej pory ;D Później odkryłem mniej inwazyjny sposób, czyli używanie płynów Kontakt U i S.
Japonskiego rodzaju bambusowe patyczki do uszu bez miekkiego konca, tylko z takim haczykiem (do wyciagania woskowiny, hehe) nie tylko czyszcza bardzo elegancko styki, ale i latwo sie nimi dostac w kazde miejsce. Acha i to bez zadnych plynow.
-
Próbowałem wszystkiego, scyzoryków, pilników, spirytusów i zmywaczy do paznokci. Desperackie drapanie nożem i podłożenie karteczki doprowadziło do pojawienia się czarnego prostokąta na miejsce napisu nintendo. Jutro, jak wrócę z pracy sięgnę po szlifierkę precyzyjną, którą niegdyś polerowałem miedziane bibelociki i dam znać czy się udało ;)
-
W razie co można jeszcze na contact pointy karta (czyli to co skrobiecie nożykiem) nałożyć cienką warstwę spoiwa lutowniczego (ni cholery nie wiem jak to sie po polsku zwie xD) lutownicą :) powinno to podnieść contact pointy troszke :) Ludzie tak robią ze zjechanymi od używania cartami od NES'a
-
Chodzi o cynę ? :P
-
Próbowałem wszystkiego, scyzoryków, pilników, spirytusów i zmywaczy do paznokci. Desperackie drapanie nożem i podłożenie karteczki doprowadziło do pojawienia się czarnego prostokąta na miejsce napisu nintendo. Jutro, jak wrócę z pracy sięgnę po szlifierkę precyzyjną, którą niegdyś polerowałem miedziane bibelociki i dam znać czy się udało ;)
Ostro ;)
Coś mi się wydaje, że te styki przewodzą, ale nie mają dobrego kontaktu z gniazdem w konsoli. Zrób jeszcze jedną papierową podkładkę :P
-
Chodzi o cynę ? :P
Tak! Wygrał pan wspaniałe NIC! :P a tak na serio dzięki :) Jak się człowiek posługuje ingliszem na co dzień to mu polski na boki ucieka :P
-
No i niestety doopa z tego wyszła. Styki smarowałem płynem do zaśniedziałych elementów, szlifowałem precyzyjną szlifierką, zdrapywałem, chuchałem dmuchałem, prosiłem i nic nie pomogło. Najlepszym efektem pozostał "czarny pasek" zamiast napisu nintendo, ale zauważyłem, że pojawia się on także, gdy kart jest ledwo wsadzony do konsolki.
-
Tak w ogóle to gra jest orginalna?
Może ją rozkręć, i sprawdź czy ścieżki nie są przerwane. Ostatnio miałem taki przypadek, że koleś mi sprzedał grę przy której cyrklem manipulował chyba, i też się nie włączała.
Albo mam jeszcze lepszy pomysł, odeślij mu to dziadostwo.
-
Twój kolejny post, w którym pokazujesz, że nie czytasz tematów. Napisał w pierwszym poście, że rozebrał carta -.-
-
To, że otworzył karta, nie znaczy, że jest orginalny?
-
Nie rozumiem, czemu nagle wyskoczyłeś z oryginalnością karta ?
Mniejsza z tym.
-
Mój błąd, nie doczytałem. :)
-
1,5h walczyłem z kartridżem, który jakiś czas tamu sprowadziłem z Japonii. Z zewnątrz był trochę urąbany jakimś klejem, czy innym syfem, ale dałem radę to zmyć. Za to w środku... w środku to pleśń, brud i chyba wyschnięta Coca-Cola lub coś w ten deseń. Gra oczywiście nie działała. Czyszczenie styków izopropanolem nie pomogło, ale tak jak przypuszczałem płyn Kontakt S pozostawiony na 10min, a potem spłukany Kontaktem U i gra działa jak marzenie :)
-
W żadnym wypadku nie wolno nanosić cyny na styki w cardridge'u. Pamiętajmy ze zwiększą one swoją grubość i za każdym razem przy włożeniu do konsoli będą bardziej odginać styk iw konsoli. Poza tym cyna jest miękka i zaraz się zetrze na stykach w konsoli i opiłki zostaną w slocie w konsoli. Jeśli jest problem ze stykami ewidentnie to trzeba czyścić izopropanolem. Jeśli to nie pomaga - to również żadne scyzoryki nie wchodzą w grę z jasnego powodu - można uszkodzić styk, który jest po prostu szerszą miedzianą ścieżką. Wchodzą w grę tylko preparaty chemiczne - najlepiej zaopatrzyć się na takie ewentualności w pastę polerską do metalu (nada się ona również idealnie do zaśniedziałych śrubek i styków od baterii). Jednakże do styków w carcie tej pasty polerskiej nie trzeba dużo i nie trzeba polerować nie wiadomo jak.... Delikatnie przetrzeć i to wystarczy. Inne domowe metody - cif, szmatka bawełniana i najpierw na mokro, a później porządnie na sucho. Aha i jeszcze jedno, rzecz o której wszyscy zapominają - trzeba przeczyścić styki w konsoli. Pamiętajmy, że styki w carcie są mocno odsłonięte i cieżko, żeby brud się tam utrzymał, ale w konsoli gdzie slot jest pozasłaniany, jest głęboko i nie ma do niego dojścia - to właśnie tam syfu będzie najwięcej.