Forum GBForever
Ogólny => Ogólny => Wątek zaczęty przez: moni-chan w Września 14, 2010, 21:39:17
-
Drugim moim hobby jest literatura. Stwierdziłam więc, że taki temat też może się przydać na forum. Mam nadzieję, że wśród nas jest kilka osób, które czytania się nie boją oraz książka nie kojarzy im się z jakimś monstrum z innego świata, hehe : )
Zacznę ja.
Połowa sierpnia zaczęła się miło, bo czytałam Jane Eyre Charlotte BrontĂŤ. Romans wiktoriański, gotycki. W oryginale. Chłopakom chyba nie przypadłby do gustu, hehe. Jednakże i tak polecam. Po przeczytaniu obejrzałam jeszcze dwie ekranizacje i byłam pod wrażeniem całej historii. Polecam wersję BBC : P
Potem był Harry Potter i Insygnia Śmierci J. K. Rowling. Tej książki chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Ostatni tom przeczytałam z "lekkim" opóźnieniem, ale zakończenie mnie satysfakcjonuje. Nie ma co, Angielka zrobiła kawał dobrej roboty pisząc tą wielotomową powieść.
Dzisiaj skończyłam Po Zmierzchu Harukiego Murakami. Uwielbiam tego pisarza. Powieść krótka, ale symboliczna. Świetne dialogi. Na pierwszy rzut oka takie codzienne, ale jednak głębokie.
Teraz mam zamiar zabrać się za 1984 Georga Orwella w oryginale. Jako, że niedługo w Polsce premiera nowej książki Murakamiego pt.: 1Q84 opartej na ww. powieści, stwierdziłam, że dobrze będzie mieć bazę, na której opierał się także sam autor.
A Wy? Mam nadzieję, że coś tam ostatnio czytaliście, i że podzielicie się z nami tymi "odkryciami" ^^
-
No ładnie zaskoczyłaś mnie tym. Ja sporo czytałem z tym że od jakiegoś czasu mam przerwę. Wszystko dlatego iż na wszystkie hobby razem wzięte czasu nie starcza.. Czytam głównie starą SF, czyli lata 70-80 kiedy to SF było wykorzystywane do przekazania najróżniejszych treści, a przede wszystkim różnych teorii dotyczących samego życia. Najbardziej cenię mało znanego polskiego autora Adama Wiśniewskiego Snerga, poza tym Janusza Zajdel, Brian Aldiss, Czesław Chruszczewski, Stanisław Lem, Isaac Asimov i wielu innych. Georga Orwella mam w planach od dłuższego czasu.
btw. ładny avek z Nany jak mniemam :)
-
@Keitaro
No proszę, oprócz Lema nie znam żadnego nazwiska pisarzy, których podałeś. Ja osobiście, interesuję się przede wszystkim literaturą angielską (ze względu na mój kierunek), a także japońską. Jeśli chodzi o ang. SF to chyba dobry jest Aldous Huxley i jego Brave New World. Wyznaczył kierunek w tym gatunku. Ale to zostawię na później.
[tak... avek z Nany ^^]
-
Czytam, nawet sporo. W tym oraz poprzednim roku nieco przystopowałem (przygotowania do matury i egzaminu zawodowego) jednakże od czerwca nadrabiam. Uwielbiam Kinga, Ludluma, Palahniuka, Tolkiena. Ostatnie książki jakie przeczytałem:
Zwodniczy punkt - Dan Brown
Cmętarz dla zwieżąt - Stephen King
American Psycho - Bret Easton Ellis
Ptasiek - William Wharton
W planach mam:
Krwawy południk, Gomorra, Fight Club, Diabeł ubiera się u Prady oraz Lot nad Kukułczym gniazdem. Większość już zakupiona czeka na swą kolej gdyż obecnie czytam "Dzień Szakala" - Forsytha
-
Wielki szacunek za Ptaśka Williama Whartona. Czytając, aż połykałam tą książkę. Świetnie zbudowana powieść. Wspaniała fabuła. I dwóch kompletnie różniących się od siebie charakterem bohaterów.
Strasznie podobały mi się fragmenty, gdy Ptasiek wyobrażał sobie, że jest ptakiem. Wharton wspaniale to opisał. Aż pozazdrościć tak bogatego języka : )
-
Kiedyś sporo, obecnie planuję powrót za sprawą Pratchett'a i Unseen Academicals, Orwella (1984), który leży na półce kupiony i nie przeczytany już miesiące. Przeraża mnie brak czasu, w planach jeszcze obiecany Fight Club Palahniuka... kiedy na to czas znaleźć ;p
@schematyczna: Pottera również posiadam, kupionego i nie przeczytanego. Wszystkie inne części łyknąłem jeszcze za dzieciaka teraz trochę inaczej patrze na serie; bez spoilerów, warto?
-
Sądzę, że bardzo warto. Wciągnęła mnie mocno. Bardzo miło i szybko się czyta. Rowling ma w swoim stylu coś takiego, że nie potrafisz się oderwać. Mogę szczerze stwierdzić, że Harry Potter nie jest tylko dla dzieci : )
A właśnie... Co do Pratchetta. Też próbowałam, ale... Jakoś mi nie wyszło. Miałam Muzykę Duszy, ale coś mi nie pasowało. Warto czytać chronologicznie te powieści Świata Dysku? Czy to są jednak odrębne historie i nie trzeba patrzyć na kolejność wydania?
-
Orwella lepiej nie czytać bo aż się włos w głowie jeży gdy porównamy jego książki do obecnych czasów. ;/
Ja raczej mało czytam, ostatnio próbowałem zmęczyć Dylematy Dextera, ale jakoś tak nie mogę. Wcześniej czytałem trochę kryminałów Christie i kilka książek Browna (zomg, wszystkie na jedno kopyto, za Symbol już się nawet nie biorę).
Szatańskie i destrukcyjne Pottery też mam obcykane.
A z klasyki polecam Cierpienia młodego Wertera. :S Jakoś mnie urzekła. ;P
-
Właśnie, że trzeba Orwella czytać. Żeby się czegoś nauczyć i uświadomić sobie co się dzieje ^^ Animal Farm jest bezbłędne. Poza tym Orwell nie używa trudnego słownictwa. Czytając oryginał zauważyłam jak prosty jest jego język, a mówi o tak wielu skomplikowanych rzeczach.
W ciemno polecam Nabokova... Drugiego takiego pisarza, który w tak inteligentny sposób bawił się słowem, już nie będzie : ) Lolita wspaniała.
-
Mnie w siódmej cześci Pottera odrzuciła sama końcówka, niby wszystko ok.. ale coś mi tam totalnie nie pasowało. Ale cykl powieści ok.
Ja potrafię przeczytać książkę z każdej kategorii ale interesuje mnie fantastyka głównie. Sci-fi nie cierpię. Niedawno łyknąłem wszystkie części Wiedźmina Sapkowskiego, poza tym Apocalypto Diego de Landy i jak na tego typu tematykę nie było złe..
Poza tym kilka kolejnych opowiadań o Cthulhu Lovercrafta. Z innych tytułów Cień wiatru i Gra anioła, ale to już było dość dawno..
Polecam, dwa ostatnie tytuły, bardzo miło mnie zaskoczyly.
-
Sapkowski to kolejny pisarz, którego obiecuję sobie od dawna.
@Schematyczna - nie jest wymagane aczkolwiek cały cykl Świata Dysku podzielony jest na kilka odrębnych tematycznie wątków, rozwijanych w kolejnych książkach (powtarzają się niektóre, bardziej znane postacie). Ja zacząłem z nim przygodę dobrych kilka lat temu z Kosiarzem, poleconym przez kuzynkę, imponowało mi fantastyczne słownictwo i liczne zabawne fantasmagorie :) W liceum dużo wypożyczałem, a teraz możliwe, że powrócę za sprawą promocji w Matrasie (ostatnio widziałem 25% zniżki na dzieła Terrego) - 23 zł to serio grosze :) Ciężko się z początku przekonać bo to zupełnie coś innego, czytanie dla samej nieposkromionej radości czytania, nie szukania jakiegoś głębszego sensu, nawet fabuła ma takie drugorzędne znaczenie. Nie dla każdego hehe
-
Właśnie, że trzeba Orwella czytać. Żeby się czegoś nauczyć i uświadomić sobie co się dzieje ^^
Toć właśnie o tym mówię. ;p
-
@Krupier
No wiem, wiem ; ) Żartuję tylko. Przecież bym nie pomyślała, że jesteś tak wrażliwy na otaczający Cię świat, że lepiej się bardziej nie dobijać ; ) Ekhm, twardym trza być xD
-
Aktualnie zabieram się za biografię Churchill'a i przy niej spędzę zapewne sporo czasu, choć ktoś mi tu zrobił smaka na 1984 :) Miałem to przeczytać zaraz po Folwarku Zwierzęcym, ale jakoś mi wyleciało z głowy, więc w stosownej chwili to będę musiał nadrobić.
-
@Bodzio
Mam nadzieję, że przeczytasz w takim razie w oryginale, skoro studiujesz filologię angielską : )
Orwell świetnego języka używa - pewnie o tym wiesz : )
-
no tak planuję, Animal Farm się dobrze czytało i słuchało, tak więc myślę, że z 1984 też będzie podobnie :) biografia Churchilla też po ang. ale niestety pisana niezbyt przyjemnym językiem ;/ ale cóż do magisterki coś pasuje przeczytać...
-
Ja czytam aktualnie: Amazonka: Zagadka źródła królowej rzek. Dostałem za darmo (z autografem autora) to czemu nie? Na razie nie wyrażam swojej opinii. Za wcześnie ;]
1984- Orwella - jestem zainteresowany od dłuższego czasu ale nie ma kiedy się zabrać. ;)
-
Dzień Szakala przezytany - bardzo pozytywnie !
Teraz zaczynam (nieco poza kolejką książek do przeczytania) - Oscar Wilde - Portret Doriana Graya
-
właśnie nabyłem 1984 na allegro w całkiem ładnym stanie i przy okazji kolejną ksiażkę o Churchillu, wieć jak przyjdą to zabieram się do lektury, a żeby nie robić zbytnio offtopu to aktualnie czytam GBForever forum :)
-
Ja miałam zacząć 1984, ale miałam jakiś taki impuls ^^ i poszłam do biblioteki po Ostatnie Życzenie - pierwszy tom sagi o Wiedźminie Sapkowskiego. Nie lubowałam jakoś strasznie w fantastyce, ale muszę przyznać, że miło się zaskoczyłam. Planuję przeczytać całą sagę : )
Udało mi się też wyszukać na półkach biblioteki Kolor Magii Pratchetta, zatem mam także w planie zrobić podejście do Świata Dysku one more time : )
-
Kolor Magii za mną i muszę przyznać, że cieszę się bardzo, że skończyłam już tą książkę czytać. Strasznie mi się dłużyła, oh! Do tego chaotyczna, czasami niespójna, konteksty wyrwane nie wiadomo skąd, a postacie praktycznie niczym nie zaskakują (no może oprócz "chodzącego kufra" i Śmierci, który potrafił mnie choć trochę rozbawić - zwłaszcza jego pomocnik na końcu, hehe). Kiedyś planuję zabrać się za drugą część - Blask fantastyczny. Może późniejsze części są lepsze, biorąc pod uwagę większe doświadczenie autora. Jak to się mówi: pierwsze koty za płoty : )
Teraz natomiast czytam Miecz przeznaczenia Sapkowskiego. Saga o Wiedźminie wciągnęła mnie nawet mocno. Jak narazie pierwsze dwa tomy opowiadań. Ciekawa jestem późniejszych powieści. Garunek lit. jednak zmienia dużo.
-
Owszem, pierwsza część historii Świata Dysku może nie powala, ale kolejne książki już zdecydowanie są od niej lepsze. Od siebie polecam Straż! Straż!, Piramidy czy Straż Nocna. Ogólnie warto zapoznać się ze wszystkimi utworami o tematyce Discworlda - niektóre sformułowania robią wrażenie. Na przykład pytanie narratora bezpośrednio do Czytelnika - czy spadające drzewo robi hałas, gdy nikt nie jest w jego pobliżu? No dosłownie szok! I właśnie za takie teksty uwielbiam Terry'ego Pratchetta.
-
cóż od września trochę czasu minęło, ale dopiero wraz z postanowieniami noworocznymi wziąłem się za czytanie, wcześniej nie było czasu... Przeczytałem Europa walczy i Orzeł biały, czerwona gwiazda Daviesa, dwie pozycje o Winstonie Churchillu, oczywiście 1984 i Cyfrowe marzenia Mańkowskiego, a od jutra zabieram się za Wartime Britain 1939-1945 Juliet Gardiner i Rzeczpospolitą Obojga Narodów Jasienicy :)
-
W końcu wróciłem na moment do hobby zwanego czytanie. Po raz kolejny połykam Adama Wiśniewskiego Snerga i jego Arkę. Znakomita niejednoznaczna książka która nigdy nie została należycie doceniona. Książka zaludniona prawdziwym zbiorem neurotyków i psychopatów żyjących we własnym świecie urojeń, a może nie?
-
neurotyków i psychopatów żyjących we własnym świecie urojeń
czyli tak jak sam Snerg... nie? W końcu zmarł śmiercią samobójczą. Do końca normalny nie był na pewno.
-
O proszę kojarzysz tego autora! Mało kto dziś o nim pamięta. Jedynie chyba entuzjaści dawnej polskiej SF
Snerg wierzył w to o czym pisał. Za pomocą książek próbował przekazać to szerszemu gronu odbiorców. Uwieńczeniem jego prób była praca Jednolita Teoria Czasoprzestrzeni która została zignorowana i wyśmiana w świecie naukowym. Później popełnił samobójstwo. Osobiście wręcz uwielbiam jego książki oraz teorie w nich zawarte.
Tę strone napewno kojarzysz http://snerg.lh2.pl/index.html
-
W ubiegłym tygodniu przeczytałem książkę Wojciecha Cejrowskiego pt. Rio Anaconda. Czytało mi się bardzo przyjemnie - nie dzięki lekkiemu pióru tegoż autora, ale przede wszystkim dzięki świetnym przygodom, które zostały w niej przedstawione. Niektóre historie wręcz brzmią nieprawdopodobnie, ale, jak zapewnia Pan Wojtek, wydarzyły się naprawdę. Jestem naprawdę zaintrygowany tym, skąd Dzicy Indianie z dorzecza Amazonki wiedzą o Aborygenach, o tym, w jakich barwach widzi pies... To wszystko robi wrażenie na Czytelniku.
Po lekturze prędko pobiegłem do pobliskiej biblioteki, skąd wypożyczyłem poprzedni twór Cejrowskiego - Gringo wśród dzikich plemion. Na razie przeczytałem około pięćdziesięciu stron i wszystko wskazuje na to, że książka prezentuje taki sam poziom, jak jej następca.
-
O proszę kojarzysz tego autora! Mało kto dziś o nim pamięta. Jedynie chyba entuzjaści dawnej polskiej SF
here I am ;] - fajny jest jeszcze Chruszczewski czy Petecki, bo o Lemie wspominać nie trzeba ;]
Jednolita Teoria Czasoprzestrzeni
jestem dumnym posiadaczem oryginalnego wydania - nie wiem jaki był nakład ale chyba nie za duzy ;]
Tę strone napewno kojarzysz http://snerg.lh2.pl/index.html
nie kojarze... nie czytam w necie za bardzo o książkach - ale stronke sprawdze, thx za linka.
z tego co moge polecić jeszcze z ciekawej SF:
Brian Aldis - ''Cieplarnia'', ''Non Stop''
K. Dick - ''Stygmaty Palmera Eldritcha'', ''Klany księżyca Alfy'', ''Człowiek z wysokiego zamku'', ''Gwiezdna loteria''
Artur C. Clarke - ''Kowboje Oceanu''
Isaak Asimov - ''Fundacja''
-
Snerga sam mam wszystkie książki :D Jednolitą również kupiłem swego czasu na Allegro, nakład był rzeczywiście niezbyt duży. Polecam znaleźć jak lubisz Snerga zbiór opowiadań "Anioł Przemocy i inne opowiadania" wydany jakoś pod koniec lat 90 (z taką brzydką okładką i napisem - matrix plagiatem), który jest bardzo cennym zbiorem większości opowiadań Snerga.
Jeśli o literaturę idzie to tylko stronę Snerga śledzę. Nawet zapisałem się do grupy mailingowej gdzie można doświadczyć ciekawych dyskusji (plus ktoś tam ma kontakt z rodziną Snerga) Na stronie jest kilka ciekawych opowiadań, opisów ostatnich chwil życia Snerga oraz jedna bardzo intrygująca informacja ale to sobie znajdziesz jak będziesz chciał.
Co do reszty.. haha widzę iż czytamy dokładnie to samo. Chruszczewskiego znam, swego czasu przetrawiłem większość dostępnych książek. Najbardziej rzuciły się w oczy opowiadania "Rok 10 000" Na Peteckim czy Aldisie można powiedzieć iż się wychowałem. Zwłaszcza kapitalne "Non Stop" (przestrzeni dla Twojego ja!) Peteckiego również lubię nastrojową "Tylko cisza", czy charakterystycznie pisaną "Ludzie z gwiazdy Feriego" Assimowa akurat "Fundacji" nie czytałem, za to bardzo sobie cenię jego "Nastanie ciemności" (co by było gdyby nie istniała noc) czy "Koniec wieczności" Dicka znam jedynie z "Ubika" Natomiast Artura C. Clarke chyba nic nie czytałem.
Lema również czytałem, aczkolwiek tylko z 6 pozycji. Mam w planach właśnie nadrobić jego twórczość, zwłaszcza iż rzekomo Snerg się na nim wzorował. W paru opowiadaniach dało mi się uchwycić ten sam styl i te same ideologie (Pery Eks i te skrzynie doktora nie pamiętam tytułu) Jest to intrygująca kwestia do głębszej analizy.
Ja mogę Ci polecić Janusza Zajdla jeśli nie znasz jeszcze. Właściwie wszystkie jego książki są warte uwagi z akcentem na "Limes Inferior" którego bohaterem jest sam Snerg. Za pomocą SF opisywał komunę, można więc powiedzieć iż powieści te mają podwójne dno.
Był jeszcze Silverberg, Sniegow, Parowski, Prostak, Schmidt czy Strugaccy - ale ich znam jedynie z pojedynczych książek.
Ogólnie nie ma nic lepszego niż stara dobra SF, zwłaszcza w starych klimatycznych wydaniach z lat 70. Które to wydania można łatwo dostać nawet na Allegro po 1zł z sztukę. Dzieki za propozycje książkowe, zapamiętam je sobie i nie omieszkam sprawdzić w przyszłości.
-
strugackich swego czasu łapałem co tylko było i czytałem tylko to - warto sie zagłębić bo jest pare smaczków ;]
Lema podobnie, z półki ojca szło wszystko ciurkiem ;p
peteckiego dla mnie najlepsza ''kogga z czarnego słońca''
zapomniałem jeszcze o U. K. Le Guin - znanej głównie z fantasy ''czarnoksiężnika z archipelagu'' (swoją drogą rewelacja), a jest jeszcze cykl Hain - ''Świat Rocannona'' i późniejszcze - bardziej s-f.
-
"Kogga z czarnego słońca" tylko urywki już mam w pamięci tej pozycji. Kurdę muszę to wszystko kiedyś sobie odświeżyć..
-
Trochę czasu mnie tu nie było, a ilość przeczytanych książek się powiększyła...
1. K-PAX - Gene Brewer
Naprawdę bardzo polecam. Świetnie komponuje się z filmem.
2. Trylogia Czarnego Maga - Trudi Canavan
Nie spodziewałam się, że będzie się to tak fajnie czytało. Pożerałam strony w iście wielkim tempie. Ciągle jestem zdruzgotana zakończeniem ^^
3. Cień Wiatru - Carlos Ruiz Zafón
Przeczytałam w języku angielskim. Bardzo przyjemna proza. Delikatna i subtelna. Naprawdę polecam. Książka, w której głównymi bohaterami, można rzec, są książki.
4. Prawdziwy Świat - Natsuo Kirino
Też wersja angielska u mnie na półce. Książka krótka, ale wciąga. Zwłaszcza przez fakt, że wszystko dzieje się w Tokio. Świetna charakterystyka bohaterów i ich zróżnicowanie. Do tego fabuła - bardzo interesująca. Mile spędzone wieczory.
5. Diabeł Memnoch - Anne Rice
Tą książkę można tak samo kochać, jak i nienawidzić. Główny bohater - Lestat, kompletnie inny. Ta zmiana aż razi oczy. Podróż do nieba i piekła, opowieść Memnocha Diabła, inna koncepcja Boga i powstania świata - daje do myślenia.
Aktualnie czytam Balladyny i Romanse Ignacego Karpowicza. Naprawdę nie doceniałam polskiej prozy! Świetna i przezabawna! Miszmasz bogów i ich walka o dominację tamże. Następnie decyzja o zejściu greckich bogów na ziemię, a dokładnie do Polski - "kraju z promocji", by znowu być na "topie" wśród śmiertelników.
-
Przeczytałem Fight Club C.Palahniuka i jutro wysadzam chatę w powietrze, rzucam szkołę i pracę, zaczynam żyć !
-
Ostatnio przeczytałem "Bezsenność" oraz "Misery" Stephena Kinga. To pierwsze czyta się dość ciężko, fabuła jest mało wciągająca, "Misery" z kolei to "horrorowy" majstersztyk. Teraz z kolei zabieram się za "Zieloną Milę".
-
Przyszła kolej na Władcę Pierścieni. Jakimś fanem fantastyki nie jestem i wolę książki historyczne, ale kiedyś postanowiłem że przeczytam i jakoś tak lata mijały a tu nic... Teraz to trzeba nadrobić. Potem się zabieram za drugi tom Rzeczpospolitej Obojga Narodów i w mam nadzieję niedalekiej przyszłości Boże igrzysko, także sporo stron przede mną :)
-
Od wczoraj czytam sobie książkę autorstwa Piotra Mańkowskiego "Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo". Bardzo wciągająca lektura opowiadająca szczegółowo o początkach gier, rozwoju technologicznym, wzlotach i upadkach gigantów, ważnych osobowościach. Oczywiście bardzo dużo jest też ciekawych rzeczy na temat Nintendo i ich gier. :)
Szczerze polecam.
-
Jeżeli to można nazwać czytanie to obecnie: Pokemon Manga: Special (jestem na chapterze drugim).
-
Teraz czytam "sklepik z marzeniami" Kinga, na prawdę polecam, uwielbiam jego horrory, mają taki niepowtarzalny klimat.
-
Przeczytałem ostatnio "Dziennik z zaginięcia" Hideao Azuma. W sumie jedna z najfajniejszych mang jakie w życiu czytałem. Dodam, że nie jestem fanem mangi i anime i że za dużo to jednak tego nie czytałem.
-
Teraz czytam "sklepik z marzeniami" Kinga, na prawdę polecam, uwielbiam jego horrory, mają taki niepowtarzalny klimat.
Dokładnie. Niedawno skończyłem czytać "Misery". Budowanie napięcia w końcówce powieści było naprawdę najwyższych lotów. Najbardziej cenię go właśnie za umiejscawianie akcji swoich powieści w tych klimatycznych amerykańskich miasteczkach, a nie w tętniących życiem metropoliach.
-
Aktualnie czytam "Zew Cthulhu" Lovecrafta... chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć co to ;)
-
zaczalem czytac piaty tom z serii "oko jelenia" pilipiuka. polecam cala serie i ogolnie tworczosc tego autora :)
-
"Proces" Kafki
-
George Alec Effinger: "kiedy zawodzi grawitacja" (when gravity fails), "Fire in the sun", "Exile kiss"
Polecam trylogie fanom dobrego cyperpunka:-)
-
Aktualnie czytam "Niekończąca się historia" Michaela Ende, książka bardzo wciągająca i ciekawa.Polecam Wszystkim.
-
znalazłem ostatnio na strychu takie czasopismo o grach o nazwie TOP SECRET z Października 1993 roku są tam nawet recenzje gier Nintendo niezły ubaw mam to czytając ;] Jak by co to te stronę z reckami gier niny mogę zeskanować i nadesłać ;]
-
Oooo, człowieku, znalazłeś skarb!! To pierwsza polska gazeta o grach, co prawda dosyć dziwna i chyba nie była wydawana na papierze dobrej jakości, ale przez wielu uznawana za kultową. Chętnie poczytam sobie, tylko zeskanuj, proszę :)
-
Faktycznie mały skarb znalazłeś. Ja także mam kilka zeszytów , a dodatkowo chyba 2 sztuki pisma Commodore & Amiga któe było wydawane w latach 1992-1995 :)
-
Dla mnie kultem jest Gambler ;)
-
Z kolei ja czczę Secret Service. ;]
-
ja zawsze kochalem Reset. o walsnie jesli tkos mialby na zbyciu jakeis numery to chetnie odkupie. pzodrawiam.
-
Czytam od dwóch dni "Władcy Chaosu - Krwawe powstanie satanistycznego metalowego podziemia". Ciekawe, choć oczekiwałem bardziej krwawych i szokujących historii, ale i tak jest fajnie ;)
-
Rezor, jesteś przerażający xd
-
A jak, bój się ;)
-
"Zombie Survival" by Max Brooks - praktyczny podręcznik obrony przed atakiem żywych trupów ;)
-
,,Rozmowy ze śmiercią'' Jana Van Helsinga - serdecznie polecam :)
http://www.dobreksiazki.pl/b9738-rozmowy-ze-smiercia.htm
-
Moja praca licencjacka. Lektury nie polecam.
-
"Autobiografia" Charlesa Chaplina. Bardzo wciągająca, ale dosyć smutna na początku. Jak jest dalej, jeszcze nie wiem, jestem na 57 stronie. ;)
-
Moja praca licencjacka. Lektury nie polecam.
Rozwaliłeś mnie tym ;D
-
Miło mi :D
-
Z ciekawości , jaki temat pracy Antari ?
-
Najprostszy i najmniej ciekawy z możliwych - Organizacja i funkcjonowanie jednostek samorządu terytorialnego na przykładzie gminy miejskiej Cieszyn.
-
dorabiam sobie od tygodnia w fabryce, robota nudna jak diabli, to sobie czytam na smartphonie skany gameboy magazynów (jakoś nigdy wcześniej ich nie czytałem). Tak jeden dziennie sobie od deski do deski czytam, niedługo się skończą ;)
-
Jak na razie czytam sobie książkę pt. "Hobbit" J.R.R. Tolkien, książka czasami nuży, aczkolwiek jestem fanem Pana Tolkiena więc przeczytam książkę do końca. :)
-
dorabiam sobie od tygodnia w fabryce, robota nudna jak diabli, to sobie czytam na smartphonie skany gameboy magazynów (jakoś nigdy wcześniej ich nie czytałem). Tak jeden dziennie sobie od deski do deski czytam, niedługo się skończą ;)
ja też pracuje w fabryce a dokładnie browar i też się czasami nudzę wiec muszę sobie zrzucić skany bo to niezły pomysł a skąd je masz ?? ja gram jeszcze na emulatorze GBA na noki n 95 8gb bo GB żal brać to takiej pracy ;P
-
Mogę Ci podesłać linki Marlo ;)
-
z miłą chęcią :P
-
Też lubię czytać;)
Ostatnio "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" i "Buszujący w zbożu".
Jutro zabieram się za "Wyspę skarbów".
Lubię książki przygodowe najbardziej, ostatnio z braku miejsca w szafce przeniosłem się na PDF'y;)
-
zapach kartek i dotyk papieru - to jednak jest nie do zastąpienia ;p ja np. nigdy bym nie wziął się za książkę w formie elektronicznej.
-
Odkopuje :)
Właśnie kończę książkę Limes inferior (1980, Janusz Andrzej Zajdel) i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem wyobraźni autora. Całkiem nieźle się to czyta, tzn. wciąga. Fabuła nie jest jakoś szczególnie zawiła, ale wątki na tyle są ciekawe, że cały czas wracam do lektury. Dzisiaj kończę i chciałbym potem przeczytać coś z nurtu fantasy. Coś epickiego, co wciągnie mnie bez reszty. Proszę o jakieś typy :)
-
"Kłamca" Jakuba Ćwieka, czytałeś może? Jeśli nie, to szczerze polecam, czytało mi się lekko i przyjemnie. Fajne połączenie mitów różnych kultur osadzone w teraźniejszości.
-
Aktualnie? "Gramatyka angielska dla bystrzaków" :P W tym roku akademickim będę miał na uczelni egzamin więc trzeba się jakoś przygotować.
No a z książek które mogę polecić, to jeszcze nie tak dawno (kilka miesięcy temu) skończyłem czytać (już nie) wszystkie 9 książek o norweskim policjancie Harrym Hole. Świetna seria kryminałów spod pióra Jo Nesbo. Myślę że warto również sięgnąć po "Łowcy głów" tego samego autora. Teraz czekam aż będę mógł dorwać w swoje łapska najnowszą część serii o Harrym pt. "Policja" która swoją premierę w Polsce będzie mieć 09.10.2013.
-
Odkopuje :)
Właśnie kończę książkę Limes Inferior (1980, Janusz Andrzej Zajdel) i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem wyobraźni autora. Całkiem nieźle się to czyta, tzn. wciąga. Fabuła nie jest jakoś szczególnie zawiła, ale wątki na tyle są ciekawe, że cały czas wracam do lektury. Dzisiaj kończę i chciałbym potem przeczytać coś z nurtu fantasy. Coś epickiego, co wciągnie mnie bez reszty. Proszę o jakieś typy :)
Wreszcie trafiłeś na 'moją' literaturę! Limes Inferior to jedna z lepszych książek Zajdla i klasyka polskiej sf. Generalnie pisarz ów zajmował się opisem systemów politycznych (komuny) za pomocą science fiction. Takie jest też Limes inferior. Sf jest tylko narzędziem użytym do przekazania pewnych treści. oczywiście nie tylko Zajdel wykorzystywał w ten sposób sf. Dobrym przykładem może być Macieja Parowskiego "Twarzą ku ziemi".
btw. postać głównego bohatera Limes Inferior - Sneera była wzorowana na innym pisarzu sf Adamie Wiśniewskim Snergu. Generalnie więc, warstw w książce jest wiele :)
Generalnie fantasy nie lubię w sensie możliwości jakie daje - prawie nieskończone i nie stara się ich wytłumaczyć w sposób naukowy. Ta dowolność w pewien sposób mnie nudzi i męczy, bo za zakrętem może być praktycznie cokolwiek. Sf różni się tym iż większość zjawisk jest wytłumaczona, a przedstawiony wytłumaczony w sf świat ma na celu przekazać jakąś myśl filozoficzną (odnośnie bytu). Innymi słowy sf jest narzędziem przekazania pewnych treści.
Pomimo tego ostatnio zainspirowany klimatami gry planszowej Horror w Arkham postanowiłem poczytać Lovecrafta. Czyli słynne Zew Cthulhu. Fantasy to co prawda nie jest, ale horror któremu bliżej do fantasy niż sf. Sporo więc się wymyśla i się dzieje. Momentami mnie to nuży momentami wciąga. Na pewno nie jest złe, tylko nie na każdy gust. Na pewno też nie śpi się po tym dobrze, więc książka spełnia swoje zadanie. Ciężko zapomnieć Innsmouth..
-
@GBM_Fan
Właśnie miałam Ci napisać, że na pewno coś na ten temat będzie miał do powiedzenia Keitaro. No i się nie pomyliłam :D Mi samej polecił "Limes Inferior". Zaczęłam czytać, ale niestety nie dokończyłam, bo dużo rzeczy zaczęło się dziać w moim zyciu w tym czasie. Mam zamiar oczywiście dokończyć, bo zamysł powieści bardzo mi się spodobał :) Przeczytałam jeszcze "Non stop" Aldissa i także baaardzo mi się podobało. Połknęłam książkę w krótkim czasie (to też była rekomendacja Keitaro ^^). Osobiście nie przepadałam za SF, ale muszę się przyznać, że dzięki tym dwóm książkom troszkę się przekonałam. W przeszłości chyba po prostu trafiałam na złe przykłady ^^
Ostatnio bardzo dużo siedziałam w Szekspirze i literaturze krytycznej z nim związanej (kochana praca magisterska :D). Dla miłośników dramatów i wyszukanej angielszczyzny jak najbardziej polecam :D (ale tylko wersje opatrzone rozbudowanym komentarzem. W innym wypadku nie doceni się wszystkich elementów gier słownych).
Aktualnie zaczytuję się w "The Book Thief" Markusa Zusaka. Po 60 stronach zapowiada się ciekawa fabuła opisywana przez nietuzinkowego narratora :)
-
"Kłamca" Jakuba Ćwieka, czytałeś może? Jeśli nie, to szczerze polecam, czytało mi się lekko i przyjemnie. Fajne połączenie mitów różnych kultur osadzone w teraźniejszości.
Dopiero skończyłem pierwszy tom, ale również gorąco polecam :)
-
Polecacie Non Stop? Mam tą książkę, nawet chciałem ostatnio się za nią zabrać, ale jakoś nie miałem czasu.
-
Koniec pana Y - Thomas Scarlett
oraz
Windykatorzy - Eric Garcia
Skończyłem czytać i polecam bardzo mocno :)
-
"Boska Komedia" Dantego. W czasach licealnych nie chciało się czytać, to teraz nadrabiam klasyk. :)
-
Polecacie Non Stop? Mam tą książkę, nawet chciałem ostatnio się za nią zabrać, ale jakoś nie miałem czasu.
Zdecydowanie warto. To dobra klasyczna science fiction. W sam raz na początek przygody z gatunkiem oraz dla zaznajomienia się z Aldissem.
-
Przekonałeś mnie. Jak nie będę miał za dużo lektur to spróbuję.
-
Ja kończę Hobbita.Bardzo dobry,potem postaram się przeczytać Władcę Pierścienia.
Owszem, pierwsza część historii Świata Dysku może nie powala, ale kolejne książki już zdecydowanie są od niej lepsze.
Ja mam tylko część Mort.Super!
2. Trylogia Czarnego Maga - Trudi Canavan
Nie spodziewałam się, że będzie się to tak fajnie czytało. Pożerałam strony w iście wielkim tempie. Ciągle jestem zdruzgotana zakończeniem ^^
Kiedyś przeczytałem początek pierwszej części,strasznie mi się podobała,kupiłem jakieś 2 tygodnie temu całą trylogię i jeszcze tej autorki Szepty dzieci mgły.Szepty przeczytałem,polecam,trylogia czeka na przeczytanie Hobbita.
-
Polecacie Non Stop? Mam tą książkę, nawet chciałem ostatnio się za nią zabrać, ale jakoś nie miałem czasu.
Taaak, bardzo polecamy :D Pierwszy rozdział czy dwa może nie są jakieś powalające, ale jak się już akcja rozkręciła to nie mogłam przestać czytać :)
Kiedyś przeczytałem początek pierwszej części,strasznie mi się podobała,kupiłem jakieś 2 tygodnie temu całą trylogię i jeszcze tej autorki Szepty dzieci mgły.Szepty przeczytałem,polecam,trylogia czeka na przeczytanie Hobbita.
Nie czytałam innych książek tej autorki. Jak na razie przysięgłam sobie, że nic nie kupuje nowego ani nie wypożyczam, bo tyle mam książek na półkach, że bibliotekę mogłabym otworzyć :D "Trylogia Czarnego Maga" naprawdę baaaardzo mi się podobobała. Tak mnie wciągnęło czytanie, że zapomniałam o bożym świecie (a miałam wtedy co nieco do roboty) :)
-
Skończyłem niedawno serię Harrego Pottera i zabrałem się za Trylogię Władcy Pierścieni. Jestem na drugim tomie. W dzieciństwie nie lubiłem fantasy i tych tytułów ale odkryłem teraz, że są bardzo wciągające.
Fascynacja fantasy chcąc nie chcąc zwróciła moją uwagę także na problem jakim jest magia i okultyzm i jakie zagrożenia duchowe za sobą niosą. Co prawda daleki jestem od filozofowania tutaj niemniej jednak zacząłem się tym interesować od tej drugiej strony. Mam wielką ochotę przeczytać książki ojca Gabriele Amortha - głównego egzorcysty Watykanu, niesamowite wywiady na youtube. Niesamowita osoba. Jutro chyba wybiorę się do biblioteki.
-
Ja bardzo polecam serię Dzieci Lampy.Przeznaczona dla dzieci,ale bardzo mi się podoba.Mam 3 części,wie ktoś coś o następnej?
Lubię też książkę Kruczobór.Wyszła już w Polsce następna część?Chyba Szklany las.
-
Wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy skończyłem "Grę Endera". Fajna konstrukcja psychologiczna bohaterów, ale końcówka mnie zawiodła. Autor trochę odjechał z mesjanizmem, ale w końcu czego oczekiwać od mormona?
-
Ja wczoraj skończyłem Z milczącej planety C.S. Lewis'a. Trochę przygniatały mnie opisy Malakandry (planeta, na której dzieje się akcja). Były tak szczegółowe i rozbudowane, że momentami nie ogarniałem. Cieszyłem się jak pojawiały się dialogi.
Nie ma też co ukrywać, że Lewis zawsze w swoich książkach stara się przemycić wartości chrześcijańskie, często w tym celu stosując alegorie. Z jednej strony może być to odkrywcze i oświecające, z drugiej strony bywa zbyt oczywiste.
Jest to pierwsza część trylogii, ale nie wiem czy chce mi się czytać kolejne części. Zwłaszcza, że są o wiele dłuższe.
Teraz czytam coś bardziej praktycznego, czyli książka dla osób leniwych inaczej - Działaj Teraz Zbigniewa Ryżaka :)
Potem chwycę coś z gatunku fantasy, ale nadal typów konkretnych brak.
EDIT
Zapomniałem dodać, że Z milczącej planety to dobra książka. Miłośnicy s-f na pewno docenią.