Forum GBForever
Ogólny => Ogólny => Wątek zaczęty przez: Maxim128 w Marca 09, 2012, 14:30:18
-
Witam! Zapewne wielu forumowiczów często gasi pragnienie tym złotym napojem:) Pytanie tylko, jakiej marki i rodzaju? Ja czasami podczas pobytu na giełdzie RTV piję piwo Żywiec. A wy?
-
haha ciekawe pytanie
lubie Tyskie
czasem strzele sobie jakiegos Wojaka czy cos innego mocniejszego
no a czasem po taniosci typy Keninger z biedronki
-
Moim ulubionym piwem jest nasz regionalny Kasztelan , od pewnego czasu znany szerzej w kraju ze względu na wprowadzenie na rynek Kasztelana Niepasteryzowanego. Nie jest to może najlepsze piwo na świecie, ale mój ojciec pił to piwo ( dawniej nazywało się Kasztelańskie) więc i ja je pije :) Drugim piwem które mi smakowo odpowiada to Dębowe Mocne .
-
.
-
Piję wódkę.
-
Piję wódkę.
Kilka lat temu powiedziałbym to samo, ale potem przestała mi smakować.
Ja piwo bardzo lubię, ale staram się pić nie częściej niż z 1-2 razy w miesiącu. (latem 1-2 razy w tygodniu xD). Nie chcę popaść w alkoholizm ;) A, no i nigdy, przenigdy nie pijam sam. Nie uznaję czegoś takiego jak picie piwka przed telewizorem. Zawsze tylko w męskim towarzystwie xD (bo nie lubię kiedy kobiety piją).
Ulubione piwa? Haineken z zagranicznych. Z polskich Perła Pils z Lublina. Tylko oryginalna lubelska, w żadnym wypadku nie wersja exportowa. Mam tam rodzinę, więc czasem przywożę cały bagażnik ;)
-
nie spożywam alkoholu pod żadną postacią, nie palę nic nie biorę.
Odpowiadając na ew pytania: mogę mieć odpały i bez wspomagaczy, a kasę wydaje na gry, zabawki czy slodyczę :P
-
nie spożywam alkoholu pod żadną postacią, nie palę nic nie biorę.
Odpowiadając na ew pytania: mogę mieć odpały i bez wspomagaczy, a kasę wydaje na gry, zabawki czy slodyczę :P
Dorośniesz to zmienisz upodobania :P
-
Nie wiem co ma "dorosłość" z piciem alkoholu. No, ale nie wnikam...
Ja mam sporo lat i jestem 100% abstynentem z wyboru. A ten temat jest dla mnie delikatnie mówiąc komiczny. Zwłaszcza jak zaczną się tu zaraz wypowiadać osoby niepełnoletnie.
Jesteśmy o krok od założenia tematu "jaki jest twój ulubiony kolor" i "skomentuj awatar osoby wyżej" itp. itd.
-
Nie wiem co ma "dorosłość" z piciem alkoholu. No, ale nie wnikam...
Ja mam sporo lat i jestem 100% abstynentem z wyboru. A ten temat jest dla mnie delikatnie mówiąc komiczny. Zwłaszcza jak zaczną się tu zaraz wypowiadać osoby niepełnoletnie.
Jesteśmy o krok od założenia tematu "jaki jest twój ulubiony kolor" i "skomentuj awatar osoby wyżej" itp. itd.
To ja jeszcze poproszę temat "Co Cię w życiu napawa optymizmem?" i może jeszcze "Jak żyć Panie Tusk" ;P
-
pajda jaką wódkę? Czystą, wĂśniówkę czy może żurawinówkę? GBM, to dział ogólny, a sam temat ma być właśnie humorystyczny:)
-
Rezor - zastanów sie dlaczego mam w nazwie użytkownika 1988 i sobie policz :P A to już inna sprawa że ja nigdy nie dorozne i h*j :P
-
A, sorry, nie wiedziałem, że w tym smutnym kraju można nie pić ;) Ja czasem jak się spotkam z kumplami to piję piwko dla lepszej rozmowy, lepszego klimatu. Niestety czym dalej w dorosłe życie tym życie jest bardziej szare, ponure i beznadziejne, więc nieraz jakby się nie wypiło z kolegami to albo by się tylko narzekało na wszystko albo wogóle by się gadka nie kleiła. A tak to jest przynajmniej fajny klimat. Może to smutne, ale taka jest często rzeczywistość.
-
Rezor o piwie to chyba trochę wiesz, wnioskuję po cyklu "Piwne wieści" :D Ja też abstynent z wyboru. Z używek jedynie Harry Potter. Jak każdego pismaka troche mnie ciągnie do fajek, pewnie za x lat zacznę, wtedy gdy zupełnie przestanie to być modne, a fala hejtów na palaczy wzrośnie. W sumie ciekawy problem socjologiczny, dlaczego gówniarzy ciągnie do tego. Zna ktoś kogoś kto zaczął palić po 30? Sam z siebie, nie pod presją środowiska?
-
Mam kolegę, który zaczął palić mając 34 lata bo... ożenił się i żona pali to on też zaczął. Dzisiaj pali nałogowo.
-
Antari to dlatego, że często rodzice uczniów palą i oni myślą, że paląc staną się bardziej -dorośli-. Mnie nigdy do fajek nie ciągnęło, rodzice nie palili i nie palą.
-
Rezor o piwie to chyba trochę wiesz, wnioskuję po cyklu "Piwne wieści" :D
No wiem trochę, alkoholik z dziada pradziada :P
Co do fajek, to paliłem 3 lata będąc nastolatkiem, ale potem poszedłem w środowisko gdzie palił prawie każdy więc... rzuciłem :D Czasem mnie ciągnęło i zdarzało się zapalić kilka razy już po rzuceniu, ale na szczęście nie wróciłem do tego. Teraz mnie wogóle już nie ciągnie.
Trawę też się paliło trochę, ale to też nie było dla mnie. Ogólnie palenie mi się podoba jako takie (papierosów), ale po pierwsze szkoda mi na to kasy, a po drugie nie mam zdrowia. Zawsze po paleniu czułem taki ciężar na płucach. Do dziś pluję sadzą xD
-
Co do tematu, właśnie opróżniłem kufel Żywca. Rezor, a Perły spróbuję, może mi zasmakuje:)
-
Najgorszym uzależnieniem jest jednak miłość, nierzadko idąca w parze z poczuciem obowiązku. Wyjście z tego nałogu jest cholernie bolesne zwłaszcza w zaawansowanym stadium (rodzina, małżeństwo). Zapewniam, że natura wymyśliła o wiele bardziej zabójczy narkotyk aniżeli wszelkie wymienione tutaj używki.
A moją podświadomą chęć palenia pewnie można po "jungowsku" wyjaśnić, bo ojciec palił ponad 20 lat. Ale to trochę inna historia. Jak się dużo pisze to czasami człowiek musi :) Osoba postronna tego nie zrozumie.
-
Mój temat, bro.
Krótka piłka - Tyskie, Warka, Żywiec, Żubr itp. To nie są piwa. No dobra, są, ale spożywam je tylko z dwóch powodów:
a) nic innego nie ma pod ręką
b) bida ciśnie
Gdy toczę normalny żywot to pijam:
Noteckie - zarówno jasne jak i ciemne,
Ciechany - Wyborny, Lagerowy, czasem Miodowy,
Rześkie lub Świeże z Browaru Kormoran,
Perła Chmielowa - niby koncerniak, ale dobry.
Dla wypróbowania różne miksy jak Wiśnia w piwie, Lubuskie zielone (ugh...), piwo czekoladowe (ból i zło).
Nie pogardzę też lokalnym rynkiem - w Szczecinie jest mini warzelnia piwa - Stara Komenda. Zacne piwko w mniej zacnej cenie, ale warto. No i miejsce klimatyczne. Coś podobnego jest też w Bydgoszczy.
Swego czasu zachwycałem się Żywym z Browaru Amber, ale coś w którymś momencie poszło nie tak i teraz smakuje jak siki.
Czaję się też na nową edycję Noteckiego - Niefiltrowane, Korzenne i Na miodzie lipowym. Niestety dostępne tylko w wybranych regionach kraju w dość zaporowej cenie 15zł za 0,7l, ale i tak kupię jak dorwę.
No, tyle co pamiętam bo przez gardło przeszło tego więcej. Zimą zdecydowanie mniej, ale latem piwo to sama słodycz.
Aha, nie dzierżę pszenicznych. Ale to specyficzne piwo.
-
Aha, nie dzierżę pszenicznych. Ale to specyficzne piwo.
też ich nie cierpię. Smakują jakby były skwaszone.
A z ciemnych to lubię najbardziej Guinessa i Koźlaka.
-
Nie wiem co ma "dorosłość" z piciem alkoholu. No, ale nie wnikam...
Ja mam sporo lat i jestem 100% abstynentem z wyboru. A ten temat jest dla mnie delikatnie mówiąc komiczny. Zwłaszcza jak zaczną się tu zaraz wypowiadać osoby niepełnoletnie.
Jesteśmy o krok od założenia tematu "jaki jest twój ulubiony kolor" i "skomentuj awatar osoby wyżej" itp. itd.
ja mimo mego leciwego wieku tez z piwem raczej często nie obcuję, czasem dla smaku Redsa;)
a mój ulubiony kolor to zielony
a Rezor ma fajny awatar
:):):)
-
Nie wiem co ma "dorosłość" z piciem alkoholu. No, ale nie wnikam...
Ja mam sporo lat i jestem 100% abstynentem z wyboru. A ten temat jest dla mnie delikatnie mówiąc komiczny. Zwłaszcza jak zaczną się tu zaraz wypowiadać osoby niepełnoletnie.
Jesteśmy o krok od założenia tematu "jaki jest twój ulubiony kolor" i "skomentuj awatar osoby wyżej" itp. itd.
To ja jeszcze poproszę temat "Co Cię w życiu napawa optymizmem?" i może jeszcze "Jak żyć Panie Tusk" ;P
optymizmem napawa mnie moja córcia
jak żyć? - hmmm... tak żeby nie umrzeć... za szybko;)
sorry za offtop ale nie mogłem się powstrzymać
-
Zimą to grzańca:) Ja nie mogę pić ani dużo ani bardzo dobrze- kasy brak:) Ale nie lubię tych najtańszych piw- z Lidla czy Biedronki. Zresztą piwo pijam najczęściej na giełdzĂe komputerowej(chociaż nie wiem, czy nie wprowadzą tam zakazu spożycia alkoholu), a tam są tylko te najpopularniejsze marki. Zresztą na giełdzie w weekend spędzam co najmniej pół dnia, i czasami, zamiast piwa piję tam colę. Ale nie zbaczajmy z tematu:) PS Antari jakie papierosy pali Twój ojciec?
-
Z 5 lat temu rzucił, ale chyba Malboro białe. Po 2 latach bycia biernym palaczem w sumie i tak płuca mam do wymiany :)
-
Ja miałem to szczęście, że nie wdychałem dymu. Kolega mój rzucił, jak sobie uświadomił, ile miesięcznie traci przez nałóg:) Dzisiaj kupię sobie Perłę, moźe mi będzie smakować:)
-
Maxim, tylko zwróć uwagę czy na butelce nie ma napisu export, bo wtedy to są siki nie nadające się do picia. Musi być perła pils chmielowa. Są też perła mocna i perła niepasteryzowana, ale ja najbardziej lubię pilsa. Smakuje trochę podobnie do carlsberga robionego w czechach ;)
-
Carlsberg, przynajmniej ten robiony w Polsce, to chyba najgorsze piwo dostępne na rynku z tych konernowych. Masakra, jakie to jest niedobre.
I niestety podpisali umowę na kilka lat do przodu na zaopatrzenie Przystanku Woodstock. ;/
-
Rezor, zapamĂętam:) Zaraz wychodzę z domu, to kupię.
-
Carlsberg, przynajmniej ten robiony w Polsce, to chyba najgorsze piwo dostępne na rynku z tych konernowych. Masakra, jakie to jest niedobre.
I chyba nawet polski producent to wie, bo sprzedają je w bieronce i lidlu po 2,29zł za butelkę ;) Trochę tanio jak na "probably the best beer in the world" :P Choć, że jest najgorsze to moim zdaniem przesada. Taka warka jasne pełne to przy tym carlsbergu szczyny. Kiedyś to było dobre piwo, a teraz to jest takie gówno, że nie idzie tego wypić. Pamiętam jak jeszcze z 5-6 lat temu u mnie całe osiedle chlało te "czerwone" warki, a potem tak ta marka zeszła na psy, że ludzie wolą już harnasie i żubry, które również są dla mnie pomyjami (ale od biedy wolę harnasia, żubr by mi w gardle stanął).
-
Perła-doobre;)
Mieli te 2 rodzaje i ja wybrałem Perłę Pils- bardzo dobre piwo.
Przy okazji kupiłem aparat na klisze i Metroid Fusion;)
-
pajda jaką wódkę? Czystą, wĂśniówkę czy może żurawinówkę? GBM, to dział ogólny, a sam temat ma być właśnie humorystyczny:)
Czysta. Krupnik, wyborowa, finlandia. Kiedyś jak paliłem to po piciu strasznego kaca miałem. Od roku i 3 miesięcy nie jaram, a od 4 miesięcy kac jest znacznie mniej uciążliwy. Wychodzę z założenia, że wódka to nie żadna chemia, a na drugi dzień zupełnie inaczej się czuję. Po kilku piwkach jest miło, ale na drugi dzień tragedia. Dlatego wolę wódkę.
Również nie popieram picia samemu piwa - na zasadzie piwko przed telewizorem. Alkohol traktuje jako dodatek, w spotkaniach ze znajomymi. Pomaga znacznie lepiej rozluźnić człowieka.
-
W zeszłym roku byłem w starym browarze\muzeum Heinekena w Amsterdamie:
http://www.heinekenexperience.com/experience
i tak jak nie lubię Heinekena, tak wypity tam browar był najlepszym jaki w życiu piłem! Idealnie podany, idealnie zmrożony, świeży - żałuję że zaraz musiałem jechać na lotnisko, bo wypiłbym całą beczkę ;)
-
Niestety w polsce heineken jest robiony w żywcu.
-
Jutro jadę do znajomego do Lublina, podobno tam browar mają. Ciekawe, czy piwko dobre:)
-
Tam właśnie perłę produkują.
-
Byłem i fajnie było. Dobre piwo.
-
pajda jaką wódkę? Czystą, wĂśniówkę czy może żurawinówkę? GBM, to dział ogólny, a sam temat ma być właśnie humorystyczny:)
Czysta. Krupnik, wyborowa, finlandia. Kiedyś jak paliłem to po piciu strasznego kaca miałem. Od roku i 3 miesięcy nie jaram, a od 4 miesięcy kac jest znacznie mniej uciążliwy. Wychodzę z założenia, że wódka to nie żadna chemia, a na drugi dzień zupełnie inaczej się czuję. Po kilku piwkach jest miło, ale na drugi dzień tragedia. Dlatego wolę wódkę.
Również nie popieram picia samemu piwa - na zasadzie piwko przed telewizorem. Alkohol traktuje jako dodatek, w spotkaniach ze znajomymi. Pomaga znacznie lepiej rozluźnić człowieka.
Jeśli wódka to najczęściej Żołądkowa Gorzka (tradycyjna, nie de Luxe). Bardzo dawno Żubrówki nie piłem, a wiem, że mi smakowała.
A piwko lubię sobie sam wypić po pracy or sth. Piję dla smaku więc dlaczego mam nie pić tak jak każdy inny napój. ;P
-
Ja niegdyś jak piłem wódkę to w 90% przypadków była to żubrówka. Miała fajny posmak. Ale teraz już praktycznie wogóle nie tykam wódki, ewentualnie na jakichś imieninach odrobinę. Co do tego co pajda napisał, że po piwie jest kac. To faktycznie prawda, jak wypiję ze 4 piwa to potem mnie suszy i ogólnie się taki zmęczony czuję, jak mniej to jest spoko. Pewnie walą tam chemię, która wypłukuje wszystkie minerały z organizmu. Choć po 0,5 l wódki czuję się znacznie gorzej niż po kilku piwach. Najlepszy jest bimber bo jest naturalny, nie zawiera żadnych dodatków chemicznych.
-
Wódka jest fee, to już rum jest lepszy chociaż i jedno i drugie tylko w formie drinków.
Browary to jest moc, Złoty Bażant, Brok, Leżajsk, Kasztelan, Harnaś.... :)
-
Rum jest fee, nic tylko współczuć bebechom po tym trunku. Moje "best 5 oneone!!11" w temacie browarów:
1. FAX (Viking beer, to jest to)
2. Heineken
3. Lech
4. Żywiec
5. Carlsberg
-
Żywiec forever. :)
-
1. Specjal (ale kupowany nad morzem.....ten ze środka polski ssie)
2. Kasztelan
-
Piwo tylko z MĂźnchen, podobnie jak samochody zreszta. :)
-
Desperados, Perła, Miller ;)
-
A ja nie piję piwa :)
-
:O
Grzeszysz! Piwo to napój bogów. ;)
-
Zależy ile hajsu, ale tak to Perła ;D
-
nie rozumiem pytania, jak to jakie ? każde : P
-
:O
Grzeszysz! Piwo to napój bogów. ;)
Bóg nie istnieje, a co dopiero w formie mnogiej :)
-
To jak mam napisać? Że to napój wyższych sfer? :D
-
:O
Grzeszysz! Piwo to napój bogów. ;)
Bóg nie istnieje, a co dopiero w formie mnogiej :)
Jeżeli nie istnieje to to potwierdz :P zeby nie bylo, jestem wierzacy ale nie fanatyk, poprostu lubie paradoksy. Nie mozna ani poprzec ani obalic istnienia Boga (lub bogów) co sprawia, że Twoje zdanie nie jest prawdziwe :P
-
HALO! Czy ktoś tu wątpi w istnienie boskiej rodziny?
(http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/1594_500.jpg)
Oczywiście, moje zdanie na ten temat brzmi tak samo jak zdanie McMarychy :)
-
No ja nie potrafię inaczej wytłumaczyć istnienia piwa. To słowiańscy bogowie wydziargali piwo z chaosu.
Piwosznik - demon zaciągający ludzi do karczm
Perepłut – bóg wody, opiekun korzeni drzewa życia. Jest on także patronem piwa, miodu, tańca i libacji.
-
No dobra ja myślę że On nie istnieje i Tyle.
BTW u mnie w mieście była Maryja na drzewie :D Było nawet o tym głośno na kontakt24
-
BTW u mnie w mieście byął Matyja na drzewie :D
Ludzie czytajcie co piszecie, bo tego sie czytac nie da.
-
Ja kiedyś Mateję w telewizji widziałem. :)
(żeby się trzymać tematu, to skoczków sponsorował wtedy Harnaś)
-
Ogólnie to chyba łatwiej wypisać piwa, które są dupne (nie mówię o sikaczach typu Imperator :P).
-
od imperatora wara, walnij ze 4 szybko i pogadamy : P
-
Oo, przepraszam, nie wiedziałem, że mam do czynienia ze SMAKOSZEM :D
-
Jeżeli chodzi o piwa niższych lotów, to kiedyś piłem piwo "Dobra Cena". Smak był taki jakby tam było 60% prochu ze strychu i 40% piwa. :D
-
Dziś sobie łykne :D
(http://smakpiwa.files.wordpress.com/2012/04/c582omc5bca-niefiltrowana-1.jpg)
Przepraszam za rozmiar zdjecia XD
-
Nikt nie wymienił Radlera - czyżbyście nie lubili? ;)
-
W 2012 roku Radlery były mało znane.
-
Nikt nie wymienił Radlera - czyżbyście nie lubili? ;)
Radlera lubiłem od czasów reklam Coolera z Pazurą. Aczkolwiek wtedy dane było mi jedynie spróbować :D
-
W 2012 roku Radlery były mało znane.
Przecież Radlery są na polskim rynku od kilkunastu lat...
-
W 2012 roku Radlery były mało znane.
Przecież Radlery są na polskim rynku od kilkunastu lat...
Tylko nie nazywały się 'radler' :)
-
Nie lubię piwa, żadnego innego alkoholu w sumie też nie piję.
-
Saito, boom na radlery rozpoczął się gdzieś na przełomie lato/jesień 2012 od reklamy Lecha Shandy. A w 2013 roku zaczęły być popularne. Nie mówię, że ich nie było.
-
Ok, nie chce się sprzeczać kiedy słowo Radler weszło do powszechnego użycia, choć ja takie określenie znam od kilku lat. Przyjmijmy więc że pisząc Radler miałem na myśli po prostu piwo z lemoniadą ;)
-
Piję tylko mocne piwa, Okocim Mocne i czasem Warka Strong, chociaż to drugie ciut za słodkie. Generalnie wolę wódkę, ale piwko ewentualnie siedem jest OK :)
Ostatnio dość dobrze wypada nowy Wojak (Nie mocny!) dobry smak i cena też korzystna :) Jeśli chodzi o piwa smakowe niestety żadne mi nie podchodzą, Radlery, Reddsy , Desperadosy... niestety :)
Pozdrawiam miłośników chmielowego trunku.
-
Takie "najulubieńsze" to miodowe: Ciechan, Krakowiak, Trybunał, w sumie Łomża też całkiem niezła, no i oczywiście Gniewosz na miodzie akacjowym ;) Oprócz tego lubię popróbować różnych niszowych piw (raz na przykład piłem takie o nazwie "Armagedon 2012 Ciemne Premium" i było wyborne :D). No a z takich bardziej popularnych i zwykłych marek to Tyskie Klasyczne, Lech, Leżajsk, jak w barze/pubie ze znajomymi to może być i Warka.